- W tej chwili mamy wystarczająco dużo ludzi, nie mamy wystarczająco dużo sprzętu- - powiedział Prystajko, zapytany o to, czy ukraińskie siły w terenie są w stanie odeprzeć atak Rosji.

W rozmowie z dziennikarzami w Ambasadzie Ukrainy w Londynie dodał, że Ukraina otwarcie mówi o tym, że potrzebuje sprzętu wojskowego, a także wsparcia finansowego i humanitarnego od innych krajów. 

Oczekuje się, że przywódcy Unii Europejskiej ogłoszą w czwartek pakiet pomocy humanitarnej dla Ukrainy, a także nowe sankcje wobec Rosji.

Czytaj więcej

Pracownik Pentagonu: Prowadzony atak to "początkowa faza" inwazji na pełną skalę

- My naprawdę walczymy... czołgi, helikoptery, zestrzelone samoloty. Bronimy naszej ziemi - powiedział Prystajko.

Przyznał, że niektóre obszary są trudne do obrony, ponieważ Rosja blokuje Morze Czarne i Morze Azowskie. 

To ogranicza możliwości Ukrainy w zakresie dostarczania posiłków i zaopatrzenia - powiedział, dodając, że dostawy pomocy humanitarnej będą potrzebne "dość szybko, dość poważnie", ponieważ Rosjanie "celują w krytyczną infrastrukturę".