Agencja RIA powołuje się na informacje płynące z rosyjskiego MSZ.

Do rozmów ws. wizyty szefowej brytyjskiej dyplomacji w Moskwie dochodzi w czasie intensywnych działań dyplomatycznych podejmowanych przez Zachód, których celem jest rozwiązanie kryzysu związanego z sytuacją wokół Ukrainy. W poniedziałek do Moskwy, na rozmowy z Władimirem Putinem, udaje się prezydent Francji, Emmanuel Macron.

Rosja domaga się, by USA i NATO zobowiązały się do nierozszerzania Sojuszu Północnoatlantyckiego na wschód

Państwa Zachodu obawiają się, że Rosja, która zgromadziła ponad 100 tysięcy żołnierzy wokół Ukrainy, planuje inwazję na sąsiada. Moskwa zaprzecza, jakoby planowała inwazję, ale jednocześnie ostrzega, że może sięgnąć po niesprecyzowane środki "militarno-techniczne", jeśli Zachód nie zareaguje w oczekiwany przez Moskwę sposób na przedstawione przez Rosję żądania w zakresie gwarancji bezpieczeństwa.

Czytaj więcej

Macron przed wizytą w Moskwie: Musimy rozumieć współczesne traumy Rosji

Rosja domaga się, by USA i NATO zobowiązały się do nierozszerzania Sojuszu Północnoatlantyckiego na wschód, co w szczególności oznaczałoby, że Ukraina nigdy nie może zostać członkiem Sojuszu. USA i NATO odrzucają to żądanie.

W 2014 roku Rosja dokonała nieuznanej przez społeczność międzynarodową aneksji Krymu. W tym samym roku na wschodzie Ukrainy rozpoczął się konflikt między prorosyjskimi separatystami, wspieranymi nieformalnie przez Moskwę (choć Rosja oficjalnie temu zaprzecza) a ukraińską armią.