- Jeśli mówimy o woli politycznej prezydenta, to Władimir Putin wyraźnie to potwierdził: jest gotowy do spotkania (z Wołodymyrem Zełenskim) - zadeklarował rzecznik Kremla w rozmowie z publiczną telewizją Rossija 1.
Rzecz w tym, że dla nas sprawa Krymu nie istnieje.
- Prezydent uważa, że obecny, godny ubolewania stan stosunków rosyjsko-ukraińskich jest nie do zaakceptowania i teoretycznie sytuacja musi zostać naprawiona - dodał Dmitrij Pieskow.
- Jednak nie dostrzegliśmy podobnej woli politycznej ze strony Kijowa - zaznaczył.
Czytaj więcej
Biden przyjmuje Zełenskiego w dniu zakończenia odwrotu z Kabulu. Kijów obawia się, że też zostanie opuszczony.
W rozmowie poruszony został też temat Krymu. Dokonana w 2014 r. przez Moskwę aneksja Krymu nie została uznana przez społeczność międzynarodową. Krym traktowany jest przez większość państw świata jako integralna część terytorium Ukrainy okupowana przez Rosję.
Kreml: Rosja potwierdza chęć normalizacji stosunków z Ukrainą
- Rzecz w tym, że dla nas sprawa Krymu nie istnieje, natomiast - jak słyszymy z kancelarii ukraińskiego prezydenta - Zełenski chce rozmawiać o Krymie. Z jakiego punktu widzenia? Oczywiście nie z takiego, że jest to region Federacji Rosyjskiej - oświadczył rzecznik Kremla.
Mówił, że w takiej formie sprawa nie może być tematem dyskusji i "dlatego jak dotąd nie poczyniono postępów" w zakresie przygotowań do spotkania prezydentów Rosji i Ukrainy.
Czytaj więcej
Temat okupacji Krymu powrócił na arenę międzynarodową. Jednak przywódcy najważniejszych państw Zachodu nie pojawili się w Kijowie.
- Możemy powiedzieć, że Rosja, a konkretnie prezydent Putin, kolejny raz potwierdza chęć normalizacji stosunków z Ukrainą - powiedział w wywiadzie Pieskow.
Wcześniej Władimir Putin mówił, iż oczekuje, że prędzej czy później stosunki z Ukrainą zostaną przywrócone na pełną skalę.