Wykorzystanie paliw kopalnych jest głównym źródłem gazów cieplarnianych w atmosferze i przyczyną ogrzewania się Ziemi, a także ważnym motywem konfliktów międzynarodowych. Jeżeli nie zatrzymamy wzrostu średniej temperatury na poziomie 2 st. C, zmiany klimatyczne spowodują napięcia i konflikty związane z dostarczaniem wody. Miliony ludzi będą zmuszone do migracji z powodu susz lub podniesienia się poziomu morza – mówi Mikołaj Troczyński, starszy specjalista ds. odnawialnych źródeł energii w WWF Polska.

Dodaje, że możemy tego uniknąć, jeśli większość państw zrezygnuje z paliw kopalnych, zastępując je lokalnymi źródłami energii odnawialnej opartymi na energii wiatru i słońca. Z ropy i gazu możemy zrezygnować – z wody nie.

Wyeliminować rosyjski węgiel

Polacy zużywają coraz więcej energii elektrycznej. Jak wynika z danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE), krajowe zużycie energii elektrycznej wzrosło o 5,36 proc. w skali roku i wyniosło 174,4 TWh w 2021 r. Tylko w grudniu 2021 roku krajowe zużycie wzrosło o 6,12 proc. rok do roku, do 16,23 TWh.

Produkcja energii elektrycznej ogółem wzrosła o 13,97 proc. rok do roku, do 173,58 TWh, w okresie styczeń–grudzień 2021 roku – podały też PSE na swojej stronie internetowej. W samym grudniu 2021 roku odnotowano wzrost produkcji o 14,58 proc. r./r., do 16,65 TWh.

Z ubiegłorocznego raportu think tanku energetycznego Ember wynika, że w polskim miksie energetycznym wciąż znacząco przeważa węgiel, zajmując sporo ponad 70 proc. udziału. Tymczasem udział węgla w Europie to około 14 proc. energii elektrycznej, czyli niemal o połowę mniej niż sześć lat wcześniej.

Do wytwarzania energii nasz kraj korzysta nie tylko z polskiego węgla, ale też importowanego. Import węgla energetycznego z Rosji do Polski w 2021 r., wg danych GUS, wyniósł 10,8 mln t, wobec 14,8 mln ton w 2020, stanowiąc 83,9 proc. importu tego surowca do Polski.

Wojna w Ukrainie wywołała gwałtowny wzrost cen węgla energetycznego na rynkach światowych, co wskazuje na zbyt niską globalną podaż tego surowca i obawy o dostępność węgla z Rosji. W 2020 r. Rosja odpowiadała za 17,8 proc. światowego eksportu węgla. Jak zapowiada rząd, w perspektywie najbliższego pół roku Polska może znacząco ograniczyć import węgla z Rosji z uwagi na kończący się sezon grzewczy i mniejsze zapotrzebowanie na ciepło. Odejście od importu węgla i gazu z Rosji jest realne w perspektywie kilku miesięcy, ale będzie się wiązać z wyższymi cenami surowców dla energetyki. – Dlatego w średnim i długim terminie konieczne jest co najmniej utrzymanie, a najlepiej przyspieszenie dotychczasowego tempa transformacji energetycznej w stronę źródeł odnawialnych – podano w ostatnim raporcie rynkowym PKO BP.

OZE – ważna część rynku energetycznego

W styczniu 2022 r. polskie elektrownie wyprodukowały 16,5 TWh energii elektrycznej, z tego ponad 3,6 TWh pochodziło z instalacji OZE. Udział OZE w produkcji energii elektrycznej w styczniu 2022 r. wzrósł do 22 proc., a liczba instalacji prosumenckich wzrosła do 867 tysięcy.

Największy udział w produkcji energii ze źródeł odnawialnych miał wiatr – 2614 GWh. Najmniej wyprodukowały elektrownie fotowoltaiczne – 95,5 GWh.

W porównaniu ze styczniem 2021 roku wszystkie OZE wykazały się dodatnią dynamiką wzrostu produkcji energii elektrycznej, jednak fotowoltaika największą – prawie trzykrotną. Ma ona największy udział w mocy zainstalowanej OZE, ale pod względem produkcji energii zajmuje ostatnie miejsce.

Zielona energia elektryczna wytwarzana jest z odnawialnych źródeł, takich jak woda, wiatr, biomasa lub promieniowanie słoneczne. Proces jej uzyskiwania generuje mniej spalin i dwutlenku węgla, nie pozostawia też odpadów, jak to ma miejsce w przypadku energetyki opartej na węglu. Wykorzystanie odnawialnych źródeł energii jest zatem dobrym sposobem na znaczne zmniejszenie emisji CO2 przy niewielkich dodatkowych kosztach.

Poza tym korzystanie z OZE nie powoduje emisji szkodliwych substancji do atmosfery. Podczas generowania energii z wiatru czy też słońca nie są wytwarzane żadne pyły ani gazy cieplarniane. Co więcej – każde z omawianych źródeł może być wykorzystywane niemal bez ograniczeń, jest powszechnie dostępne, a przez to tanie i cieszy się coraz większą popularnością.

Energia elektryczna to element, bez którego dzisiejszy świat nie jest w stanie funkcjonować. Bez względu na sytuację gospodarczą czy też kryzysy prąd to dobro, na które zawsze jest popyt.

Farmy wiatrowe coraz popularniejsze

Firmy energetyczne zaczynają rozumieć, że zielona energia to jest droga, którą muszą iść. W marcu Tauron poinformował o nowej spółce w swojej grupie: Tauron Zielona Energia, która konsoliduje kompetencje w zakresie rozwoju odnawialnych źródeł energii.

Zielona Energia odpowiada za przygotowanie inwestycji OZE, akwizycje projektów, a także prowadzi nadzór inwestycyjny nad farmami fotowoltaicznymi i lądowymi farmami wiatrowymi.

– Realizując założenia Zielonego Zwrotu Tauronu w zakresie budowanych nowych mocy zainstalowanych w odnawialnych źródłach energii, sięgamy po zdywersyfikowane narzędzia. Stawiamy przede wszystkim na rozwój projektów farm wiatrowych z uzyskanymi już pozwoleniami na budowę, dzierżawę gruntów, wykorzystanie terenów należących do grupy pod budowę farm fotowoltaicznych oraz akwizycję aktywów już funkcjonujących instalacji – mówi Patryk Demski, wiceprezes zarządu Tauron Polska Energia ds. strategii i rozwoju.

– Tauron Zielona Energia będzie stanowiła odpowiednik jednego okna dla wszystkich podmiotów planujących podjąć współpracę z Grupą Tauron w zakresie rozwoju nowych projektów OZE – dodaje wiceprezes Tauronu.

Strategia ta zakłada znaczące inwestycje w obszarze odnawialnych źródeł energii. Do 2025 roku grupa planuje dysponować 1600 MW mocy zainstalowanej w zielonych mocach.

Ale zmiany w energetyce muszą zachodzić we wszystkich krajach. Eksperci z WWF podkreślają, że aby coś zmienić, musimy przyjrzeć się naszym nawykom, ale też rządy wszystkich krajów świata muszą podjąć decyzje na poziomie systemowym, żeby ograniczyć degradację środowiska i zredukować emisję gazów cieplarnianych będących przyczyną zmiany klimatu. Dla dobra nas samych, a przede wszystkim dzieci i wnuków.