Obecnie standardem 
w branży TSL są pojazdy z silnikiem Diesla, które w Europie stanowią aż 
97 proc. samochodów ciężarowych.

Polska branża transportu ciężkiego ma obowiązek uwzględniania zaleceń Unii Europejskiej dotyczących redukowania poziomu emisji CO2. Głównym założeniem działania Komisji Europejskiej jest ograniczenie gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 r. oraz osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r. Z dokumentu Europejski Zielony Ład wynika, że niezbędna jest 90-proc. redukcja emisji CO2 do 2050 r. z całego transportu, a co więcej, niemal wszystkie samochody osobowe, samochody dostawcze, autobusy oraz nowe pojazdy ciężkie powinny wówczas być bezemisyjne.

Jedną z coraz popularniejszych metod ograniczenia emisji szkodliwych substancji do atmosfery, a jednocześnie pierwszym ważnym krokiem do uzyskania neutralności emisyjnej, jest wdrażanie pojazdów zasilanych paliwem LNG. Skroplony gaz ziemny (LNG) to czysta, bezbarwna i nietoksyczna ciecz powstająca po schłodzeniu gazu ziemnego do –162°C. LNG jako paliwo wykorzystywane w samochodach ciężarowych i transporcie morskim może odegrać istotną rolę w realizacji celów energetycznych i klimatycznych ze względu na czystszy proces spalania i znacznie niższą emisję CO2 w porównaniu z olejem napędowym.

Europa liderem

Europa jest jednym z liderów walki ze szkodliwymi emisjami, pochodzącymi z transportu drogowego, a unijne regulacje w tym zakresie są coraz bardziej restrykcyjne. To wyzwanie dla firm transportowych, które aktywnie poszukują paliw alternatywnych, gwarantujących pozytywny efekt ekologiczny. Dobrym rozwiązaniem będzie skroplony gaz ziemny LNG, który jest coraz chętniej wykorzystywany w polskich flotach.

Firmy transportowe dopiero zyskują wiedzę odnośnie do kosztów związanych z wykorzystaniem skroplonego gazu ziemnego jako napęd w ciężarówkach. Przedsiębiorcy korzystający z pojazdów zasilanych gazem już teraz mogą liczyć na benefity na zachodzie Europy. Przykładowo w Niemczech są oni zwolnieni z opłat drogowych do końca 2023 r., a podobne plany ma m.in. rząd włoski.

Eksperci z Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych wskazują, że również w Polsce wprowadzenie systemu subsydiów jest kwestią czasu. Przemawiają za tym dwa główne argumenty: wymogi stawiane Polsce przez UE w zakresie ograniczania emisji spalin oraz właśnie coraz bardziej powszechne dopłaty lub zwolnienia z opłat w pozostałych krajach Europy. Co więcej, polscy przedsiębiorcy z branży TSL odgrywają ważną rolę na tle reszty krajów Unii.

Infrastruktura 
cały czas się rozwija

– Branża transportowa obecnie generuje ok. 20 proc. światowej emisji CO2. Spodziewamy się, że regulacje prawne oraz potrzeby dostosowania się przedsiębiorstw z branży TSL do norm emisji wpłyną na wzrost wykorzystania pojazdów napędzanych LNG. Już teraz można korzystać z ponad 400 stacji LNG na terenie całej Europy. Infrastruktura stacji LNG cały czas rozwija się zarówno w Polsce, jak i pozostałych krajach UE, a biorąc pod uwagę silną pozycję polskiego transportu, rodzime firmy mogą wyznaczać trendy. Po kilku miesiącach użytkowania floty napędzanej LNG widzimy istotne zalety zmiany – mówi Małgorzata Bilska, dyrektor ds. sprzedaży i współpracy z zagranicą w Duon Logistyka sp. z o.o.

Testy przeprowadzone przez TRANS Info wykazały, że koszt zakupu pojazdu z silnikiem na LNG zwraca się już po 20 miesiącach użytkowania. To z kolei przekłada się na niższy całkowity koszt posiadania. Kolejne oszczędności wynikają z mniejszych kosztów towarzyszących i kosztów paliwa. Cena LNG może być bowiem nawet o 30 proc. niższa od oleju napędowego. Z jednego z raportów światowej firmy paliwowej wynika, że globalne zapotrzebowanie na LNG osiągnie 700 mln ton w 2040 r. Rośnie też wykorzystanie LNG w transporcie morskim. Oczekuje się, że liczba zasilanych nim statków wzrośnie ponaddwukrotnie, a do 2023 r. liczba bunkrowców LNG na świecie ma się zwiększyć do 45.

Stabilny popyt

W 2020 na całym świecie można było zaobserwować stabilny popyt na LNG pomimo pandemii Covid-19. Z prognozy wynika, że globalny obrót skroplonym gazem ziemnym (LNG) wzrósł w 2020 roku do 360 mln ton. To na tyle dużo, aby zasilić 725 mln gospodarstw domowych. Dla porównania w 2019 r. było to 358 mln ton. Wzrostowi nie przeszkodziła wyjątkowa niestabilność na rynkach wywołana przez ograniczenia wprowadzone na całym świecie wskutek Covid-19.

Dla Polski LNG może być jednym z kluczowych elementów dla procesu dekarbonizacji i poprawy jakości powietrza. Gaz ziemny emituje od 45 do 55 proc. mniej gazów cieplarnianych i mniej niż jedną dziesiątą zanieczyszczeń powietrza niż węgiel, gdy jest używany do wytwarzania energii elektrycznej.