„Nitras, jak nic, ciągle jakby na prochach" – napisała w 2017 r. na Twitterze prof. Krystyna Pawłowicz, ówczesna posłanka PiS, a dziś sędzia Trybunału Konstytucyjnego. Adresat wpisu poseł KO Sławomir Nitras wytoczył jej sprawę cywilną, która toczyła się przed Sądem Okręgowym w Warszawie.

Czytaj więcej

Rzekomy specjalista od Pawłowicz tym razem nie zasądzi

"Pani Krystyna Pawłowicz naruszyła moje dobra osobiste i musi mnie przeprosić" - ogłosił we wtorek na Twitterze polityk. Dodał, że taki wyrok wydał Sąd Okręgowy w Warszawie. - Długo trwało ale warto było - skomentował poseł.

W rozmowie z portalem "Wirtualna Polska" Sławomir Nitras przekazał, że wyrok jest nieprawomocny. Sąd pierwszej instancji zobowiązał Krystynę Pawłowicz do opublikowania przeprosin na Twitterze w ciągu siedmiu dni od uprawomocnienia się wyroku.

Do słów Krystyny Pawłowicz ws. rzekomego zażywania narkotyków Nitras odniósł się szerzej w programie "Polityczne Graffiti" w czerwcu 2018 roku. 

- Nigdy w życiu nie używałem narkotyków, nie używam. Ta sprawa jest w sądzie od roku. Jakoś szczególnie jej nie nagłaśniam, bo uważam, że sprawy należy nagłaśniać, kiedy się kończą, a nie zaczynają - mówił poseł na antenie Polsat News.

Nitras dodał, że "Pawłowicz najpierw zasłoniła się immunitetem, ale sąd oddalił, bo to sprawa cywilna i tu immunitet jej nie chroni". - Później pani poseł złożyła wniosek o wykluczenie sędziego. To trwało chyba ze cztery miesiące. Kilka tygodni temu dostałem decyzję sądu, że odrzuca wniosek o wykluczenie tego sędziego, co oznacza, że ta sprawa będzie się toczyć - wyjaśniał wówczas poseł.