„Dziękuję za tę możliwość bo jestem w grupie ryzyka” - napisała Janda, a pod jej wpisem, podobnie jak w przypadku Leszka Millera, rozwinęła się dyskusja internautów.

Dowiedz się więcej: Jak Leszek Miller zaszczepił się przeciw Covid? Ministerstwo Zdrowia nie komentuje

Janda dołączyła do swojego wpisu link do komunikatu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. „Trwająca w WUM akcja szczepień została już odnotowana w licznych mediach. 450 szczepień Agencja Rezerw Materiałowych przekazała do CM WUM jako dodatkową pulę dawek, odrębną od puli szczepionek przeznaczonych dla etapu zerowego akcji. Dzięki temu szczepienia rozpoczęto jeszcze w tym roku. Pomimo zrozumienia dla korzyści ze szczepień przeciw Covid-19 wiele osób wyraża obawy co do jej bezpieczeństwa. Tym większą rolę odgrywa udział naszej społeczności w promowaniu szczepień poprzez udział w tej akcji” - napisało Biuro Informacji i Promocji WUM.

W oświadczeniu czytamy, że „zgodnie z sugestią NFZ szczepieniami w dniu dzisiejszym objęto też szereg osób ze świata kultury m.in. aktorów, kompozytorów, reżyserów, którzy będą promować w Polsce ideę szczepień przeciw Covid-19”. Nie wiadomo, czy w akcji promocyjnej ma uczestniczyć Krystyna Janda.

Odpowiedzią na pytanie, dlaczego szczepione są osoby spoza tzw. grupy zero, czyli lekarzy i pracowników służby zdrowia, może być list p.o. prezesa NFZ, który powołując się na zgodę wydaną przez Ministerstwo Zdrowia i KPRM napisał: „Do dnia 6 stycznia 2021 roku możliwe będzie, oprócz szczepienia pracowników, także szczepienie członków ich rodzin oraz pacjentów szpitali, którym stan zdrowia na to pozwoli, wykorzystując dawki, które mogłyby się zmarnować, bo wcześniej zgłoszone osoby nie mogły się stawić w tym świąteczno-noworocznym terminie”.