Do poniedziałku w całym kraju wykonano 4,5 mln szczepień, w tym 2,9 mln pierwszą dawką, a ponad 1,6 mln dawką drugą. – Wszystko wskazuje na to, że we wtorek pierwszą dawką zaszczepimy trzymilionowego pacjenta. Cel, by zaszczepić 3 mln osób w pierwszym kwartale, który stawialiśmy sobie od kilku miesięcy, udaje się osiągnąć dwa tygodnie przed czasem – mówił na poniedziałkowej konferencji prasowej szef KPRM Michał Dworczyk.

Zapowiedział, że 18 marca rozpoczną się zapisy na szczepienia seniorów w wieku 68 i 67 lat, 22 marca dla osób w wieku 66 i 65 lat. Obecnie trwają zapisy seniorów w wieku 69 lat, z których połowa została już zapisana, a duża część zaszczepiona. W poniedziałek rozpoczęto też szczepienia osób z grupy 1b, czyli przewlekle chorych. 25 marca wznowione zostaną zapisy dla seniorów powyżej 70. roku życia.

– Na przedstawienie kalendarzy, do których będą mogli wpisywać się seniorzy powyżej 70. roku życia, czekamy do ostatniego tygodnia marca, ponieważ te osoby, zgodnie z przyjętymi w Polsce rozwiązaniami, są szczepione szczepionkami mRNA, czyli szczepionkami firm Pfizer i Moderna – tłumaczył Michał Dworczyk.

W kraju kwitnie „turystyka szczepionkowa”. Seniorzy na szczepienie jadą nawet do odległych województw: warszawiacy szczepią się w oddalonych o 100 km Siedlcach, w Łowiczu, ale zdarzają się osoby, które na szczepienie podróżują na Podlasie, Lubelszczyznę, a nawet do województwa kujawsko-pomorskiego.

Zapisanie się na szczepienie blisko domu nadal jest trudne, ale niebawem miejsca mogą się zwolnić. Lekarze alarmują, że po informacjach o niepożądanych odczynach po szczepieniu preparatem firmy AstraZeneca część osób chce odwołać szczepienie. Chodzi o epizody zakrzepowo-zatorowe. Jak tłumaczył minister zdrowia Adam Niedzielski, według informacji Europejskiej Agencji Leków (EMA) w UE szczepionką z Oksfordu zaszczepiono prawie 5 mln osób i odnotowano zaledwie 30 przypadków zdarzeń zakrzepowo-zatorowych.

– Od piątku odbieram telefony od przerażonych pacjentów, którzy mają dostać szczepionkę firmy AstraZeneca, a po informacji o dwóch poważnych odczynach poszczepiennych w Austrii chcą z niej zrezygnować. Spanikowany pacjent tłumaczył, że ma problemy z krzepliwością, ale boi się, że jeśli zrezygnuje ze szczepienia, to potem nie będzie dla niego innego preparatu – mówi lekarka z Warszawy, mająca pod opieką wielu seniorów.

– Otrzymujemy wiele pytań dotyczących szczepienia różnymi preparatami, w tym szczepionką oksfordzką. Wątpliwości mają nie tylko pacjenci, ale również lekarze. Wydaje mi się, że dużym zadaniem dla rządu będzie wyjaśnienie tych wątpliwości i stworzenie skutecznej strategii informacyjnej, bo są osoby, które postanowiły zwolnić termin i czekać na szczepienie innym preparatem – mówi Łukasz Jankowski, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.