Reklama

Był minister i nie ma ministra. Czy Chiny szykują się do inwazji na Tajwan?

W Chinach trwa czystka w armii na ogromną skalę. W ostatnim czasie „zniknęło” kilku generałów oraz sam minister obrony. Nieoficjalnie mówi się, że chodzi o korupcję, choć pojawiają się też głosy, że może to mieć związek z planami ataku na Tajwan.
Był minister i nie ma ministra. Czy Chiny szykują się do inwazji na Tajwan?

Foto: PAP

W lipcu 2015 r. przywódca Chin Xi Jinping przyjechał z oficjalną wizytą do kwatery głównej 16. Grupy Armii, znajdującej się w mieście Changchun w północno-wschodnich Chinach. Gdy przewodniczący wszedł do sali, gdzie zgromadzono oficerów jednostki, powitały go gromkie brawa. Xi ubrany w mundur bez dystynkcji przeszedł wzdłuż pierwszego rzędu, ściskając rękę każdego z wojskowych.

Chiński przywódca nie bez przyczyny pojawił się wówczas w kwaterze tej konkretnej jednostki. 16. Grupa Armii była bowiem macierzystą jednostką Xu Caihou, jednego z najważniejszych ówczesnych dowódców w Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ChALW). Kilka miesięcy wcześniej generał zniknął. Później prasa rządowa pisała, że został aresztowany w związku z aferą korupcyjną. „Wyrządził ogromne i głębokie szkody wojsku” – powiedział Xi Jinping, zwracając się do oficerów 16. Grupy Armii. Przewodniczący podkreślił też, że nieposłuszeństwo w stosunku do Komunistycznej Partii Chin (KPCh) nie będzie tolerowane. Kończąc swoje przemówienie, przypomniał, że „armia musi zawsze podporządkowywać się Komitetowi Centralnemu”.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama