Agencja Rozwoju Przemysłu ma brać udział w restrukturyzacji branż uchodzących za trudne – zakłada jej właściciel, czyli Skarb Państwa. – Nasze dotychczasowe doświadczenia z restrukturyzacją zadłużenia sektora hutniczego moglibyśmy zastosować np. w odniesieniu do służby zdrowia, a to oznacza czynne uczestniczenie w reformie szpitali – mówi „Rz” Wojciech Dąbrowski, prezes ARP. Ten pomysł (wspominała o nim w czerwcu minister zdrowia Ewa Kopacz) rozpatruje rząd. W grę wchodziłaby kwota ok. 3 mld zł – tyle potrzeba na przejęcie zobowiązań szpitali. – Agencja mogłaby pomagać tym podmiotom, które mają największe problemy – dodaje Dąbrowski.

Nowa strategia, przyjęta właśnie przez radę nadzorczą ARP, obejmuje lata 2008 – 2013. Na czym ma polegać udział ARP w prywatyzacji spółek spoza jej aktualnego portfela, czego chce Ministerstwo Skarbu? – To będą dwa rodzaje działań – wyjaśnia prezes ARP. – Z jednej strony świadczenie usług na rzecz MSP, co w praktyce oznacza, że pracownicy Agencji będą delegowani do ministerialnych zespołów zajmujących się prywatyzacją, a ministerstwo będzie wypłacać spółce wynagrodzenie po odbiorze wycen lub analiz. Drugie rozwiązanie to przenoszenie własności spółek na ARP i ich sprzedaż przez Agencję.

Strategia wskazuje obszary, w których ARP czuje się najmocniejsza – to m.in. sektory obronny i stoczniowy. ARP wspólnie z Korporacją Polskie Stocznie jest większościowym udziałowcem w Stoczni Szczecińskiej Nowa, która zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej powinna być sprywatyzowana do 15 lipca. Pracuje też nad programem restrukturyzacji dla Stoczni Marynarki Wojennej, a Ministerstwo Skarbu nadzoruje również trzy stocznie remontowe.

Dokument podtrzymuje wcześniejsze deklaracje dotyczące obecnie posiadanych spółek. Zakłada, że do 2013 r. ARP zredukuje swój portfel do dziewięciu firm. Pozostałe zostaną sprzedane. – Nie znaczy to jednak, że za cztery lata nie będziemy mieć w ich miejsce innych firm, bo resort skarbu może uznać, że to Agencja jest właściwym podmiotem do ich prywatyzacji – twierdzi Dąbrowski.

Strategia zakłada, że zarówno dla dziś posiadanych, jak i przyszłych spółek, a także tych, którym będzie udzielana pomoc publiczna, ARP precyzyjnie określi harmonogram wyjścia z inwestycji. Przyjęto bardziej przejrzyste zasady współpracy między Agencją a firmami z jej portfela, m.in. jednolitą ścieżkę sprzedaży akcji i udziałów, z określeniem krok po kroku postępowania przy jej prywatyzacji. Dotąd ścieżka postępowania dla każdej spółki była odrębna.

– W latach 2005 – 2007 ARP sprywatyzowała ok. 15 podmiotów, teraz ten proces musi przebiegać dwa razy szybciej, stąd zmiany – mówi Dąbrowski. Dodaje też, że z analiz ARP wynika, że czas prostych programów restrukturyzacyjnych się kończy. – Szansą są inwestycje w innowacyjność, m.in. w oświatę, poprzez współpracę ARP z instytucjami naukowymi oraz pracodawcami, parkami technologicznymi czy specjalnymi strefami ekonomicznymi – uważa Dąbrowski.

ARP zakłada też nowe podejście do udzielania pomocy publicznej. – Zależy nam na tym, żeby dzięki naszym pożyczkom firmy osiągnęły taką kondycję, by szybko znalazł się na nie nabywca.