Obywatele dostają słony rachunek od państwa. FOR prześwietlił wydatki

Niemal 36 tys. zł w przeliczeniu na jednego mieszkańca Polski stanowiły w 2022 r. wydatki państwa. W przeliczeniu na jednego pracującego było to ponad 79 tys. zł. Pieniądze te pochodziły z podatków i rosnącego zadłużenia.

Publikacja: 20.06.2023 15:14

Obywatele dostają słony rachunek od państwa. FOR prześwietlił wydatki

Foto: Shutterstock

Forum Obywatelskiego Rozwoju już po raz dwunasty przygotowało „Rachunek od państwa”, który pokazuje wydatki polskiego państwa w podziale na najważniejsze kategorie i w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

- Ogólna kwota wydatków państwa liczona w setkach miliardów złotych niewiele mówi przeciętnemu obywatelowi. Aby przybliżyć mu skalę wydatków przeliczamy ją na głowę mieszkańca naszego kraju – tłumaczy FOR.

I wskazuje, że „Rachunek od państwa” uwzględnia wszystkie wydatki publiczne, nie tylko te, które są zapisane w tzw. budżecie państwa, a które stanowią zaledwie wycinek całego sektora instytucji rządowych i samorządowych. - Budżet to dziś tylko wycinek finansów państwa. Z roku na rok coraz więcej jego wydatków jest wypychane poza budżet i kontrolę parlamentu. Jego znaczenie jako planu finansowego państwa stale maleje – mówił w czasie wtorkowej prezentacji „Rachunku od państwa za 2022 r.” Marcin Zieliński, główny ekonomista FOR.

Czytaj więcej

PiS pokazuje inny dług publiczny Polakom, inny Brukseli. Kolosalna różnica

Przypomniał, że z tego powodu niedawno Najwyższa Izba Kontroli negatywnie zaopiniowała sprawozdanie rządu z wykonania budżetu w 2022 r. Taka sytuacja miała miejsce po raz pierwszy w historii RP. - Za sprawą wydatkowania środków za pośrednictwem funduszy w BGK i stosowania innych sztuczek rząd jest w stanie wykazać w budżecie państwa dowolny wynik, na co regularnie zwraca uwagę w swoich kontrolach NIK – mówił Marcin Zieliński.

Służy to ukrywaniu faktycznego deficytu w finansach państwa. – To ordynarne oszukiwanie ludzi. Fałszowanie rzeczywistości – komentował prof. Leszek Balcerowicz, szef FOR.

I zwracał uwagę na coraz większą różnicę pomiędzy długiem publicznym wyliczanym według metodologii krajowej, którym na użytek wewnętrzny posługuje się rząd, a długiem liczonym według metodologii unijnej. - To ten drugi, zdecydowanie wyższy jest prawdziwy – stwierdził szef FOR.

MF

Forum wyliczyło, że w 2022 r. łączne wydatki państwa sięgnęły 1,34 bln zł. Od 2015 r. wzrosły w ujęciu nominalnym o ponad 78 proc., a w ujęciu realnym – o 38 proc.

Największą kategorią wydatków publicznych były, jak co roku, emerytury i renty. Przeciętny mieszkaniec Polski wydał na nie, wliczając „trzynastki” i „czternastki”, 9731 zł. To o wiele więcej niż łącznie na ochronę zdrowia (4195 zł) oraz edukację i naukę (3556 zł). Duże kwoty pochłonęły też wydatki na: pomoc społeczną i wsparcie dla bezrobotnych (2688 zł), wojsko (1648 zł), ochronę środowiska (1097 zł). Administracja rzędowa kosztowała podatników 887 zł, a samorządowa 886 zł, drogi krajowe 486 zł, a samorządowe 834 zł, policja, straż pożarna, straż graniczna i inne służby 626 zł, rolnictwo, leśnictwo i rybołówstwo 436 zł. Na kulturę państwo wydało 396 zł w przeliczeniu na jednego mieszkańca, a na sport i wypoczynek 251 zł. Program 500+ kosztował każdego z nas 1082 zł. A na składkę do UE przeznaczyliśmy 935 zł. - Mocno rosnącą pozycją w „Rachunku od państwa” jest koszt obsługi długu publicznego – zwracał uwagę Marcin Zieliński.

FOR tłumaczy, że rosnące wydatki państwo finansuje z rosnących i nowych podatków oraz coraz większego zadłużania się. I wskazuje, że przez długi czas odsetki od długu publicznego malały – w efekcie mimo rosnącego długu publicznego koszt jego obsługi utrzymywał się na mniej więcej stałym poziomie. Wzrost stóp procentowych od drugiej połowy 2021 r. sprawił jednak, że odsetki od polskiego długu publicznego zaczęły gwałtownie rosnąć. W 2022 r. odsetki w przeliczeniu na mieszkańca były wyższe o 665 zł (o 86 proc.) niż rok wcześniej. W tym i przyszłym roku będą dalej rosnąć. W konsekwencji w 2024 r. koszt obsługi długu publicznego w przeliczeniu przekroczy kwotę dwóch tysięcy złotych. - Wyższe w stosunku do wielkości długu publicznego odsetki niż Polska w tym i przyszłym roku zapłacą tylko Węgry – zwraca uwagę FOR.

Ekspertów Forum niepokoją składane przez polityków w trwającej kampanii wyborczej obietnice dalszego zwiększania wydatków państwa. Zdaniem prof. Leszka Balcerowicza za politykę niekontrolowanego zwiększania wydatków zapłacimy po wyborach wzrostem podatków. Grozić nam też będzie objęcie unijną procedurą nadmiernego deficytu. A to oznaczać będzie także konieczność cięcia wydatków. – Nie da się tego bezkarnie kontynuować – przekonywał szef FOR. – Ludzi można oszukać, ale gospodarki nie – dodał.

Budżet i podatki
Ponad 24 mld zł dziury w budżecie po I kwartale. VAT w górę, PIT dołuje
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Budżet i podatki
Francja wydaje ciągle za dużo z budżetu
Budżet i podatki
Minister finansów: Budżet wygląda całkiem dobrze
Budżet i podatki
Polacy zmienili nastawienie do podatków. Zawinił Polski Ład
Budżet i podatki
Unijne rygory fiskalne zablokują inwestycje