W poniedziałek Ministerstwo Finansów przedstawiło projekt ustawy podatkowej stanowiącej element programu Polski Ład. Przewiduje on podwyżkę kwoty wolnej od podatku dochodowego, podniesienie progu podatkowego, ale też niekorzystne zmiany w zasadach odliczania składki na ubezpieczenie zdrowotne, oznaczające wyższe podatki dla dużej części przedsiębiorców i osób z wyższymi zarobkami. Na konsultacje społeczne projektu resort dał tylko dwa tygodnie.

Biznes apeluje o czas

Poprosiliśmy o ocenę projektu i trybu pracy nad nim szefów największych organizacji biznesowych.

- To nieetyczny pomysł ponieważ obciąża blisko 2 mln mikro i małych przedsiębiorców, którzy wypruwali sobie żyły w czasie pandemii, stawali na głowie żeby utrzymać firmy i pracowników. Nagle dostają dodatkowy podatek w postaci wyższej składki na ubezpieczenie zdrowotne, którego nie rekompensuje im wyższa kwota wolna i wyższy próg podatkowy – ocenił Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club.

- Polski Ład powinien być grą do jednej bramki – liczy się wzrost gospodarczy i rozwój kraju. Tymczasem likwidacja odliczenia składki zdrowotnej od podatku i powiązanie jej z uzyskiwanymi dochodami przez przedsiębiorców oznacza drastyczną podwyżkę obciążeń podatkowo-składkowych dla setek tysięcy firm i obywateli, a samej gospodarce służyć nie będzie – przekonywał Maciej Witucki, prezydent konfederacji Lewiatan.

Z kolei Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP stwierdził, że Polski Ład spowoduje przede wszystkim większy nieład, poprzez wzrost złożoności systemu podatkowego. - W tym co w poniedziałek pokazał minister finansów i jego wiceminister do spraw podatkowych gubią się nawet ludzie, którzy na co dzień zajmują się podatkami. A przecież kwestia skomplikowania przepisów podatkowych to od lat jedna z największych bolączek utrudniających rozwój polskich przedsiębiorstw – tłumaczył szef pracodawców RP.

- Rząd reklamuje Polski Ład jako projekt fair play. Z naszej perspektywy widać jednak faule – dodał Maciej Witucki.

Wydłużenie konsultacji

W czwartek napisało do nas w tej sprawie Ministerstwo Finansów. W mailu przesłanym przez jego wydział prasowy czytamy: „w odpowiedzi na artykuł red. Piotra Skwirowskiego „Biznes: w podatki rząd gra z nami nie fair” opublikowanego w „Rzeczpospolitej” 29 lipca br. prezentujemy stanowisko MF: Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społecznym przedłużyliśmy konsultacje społeczne nad projektem z 2 do 5 tygodni. Tym samym będą one trwały do 30 sierpnia br. Pozwoli to na uzyskanie jeszcze większej liczby opinii, stanowisk, propozycji od instytucji i osób, których dotyczyć będą skutki proponowanych rozwiązań”.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze miasta i gminy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

- Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale cieszy nas progres w myśleniu ekipy rządzącej – skomentował tę decyzję Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP.

Przypomniał, że organizacje przedsiębiorców apelują do rządu o odłożenie prac nad zmianami podatkowymi co najmniej o rok. – Nie ma potrzeby, by tak ważne zmiany przygotowywać w pośpiechu i na kolanie. Tym bardziej, że grozi nam czwarta fala pandemii, a firmy jeszcze nie otrząsnęły się po poprzednich – mówił Andrzej Malinowski.

Przekonywał, że rząd powinien wsłuchać się w głos przedsiębiorców, bo to oni ponoszą koszty i ciężary wyprowadzenia gospodarki z pandemicznego kryzysu i przywrócenia jej na ścieżkę szybkiego wzrostu. – Nie wylewajcie dziecka z kąpielą. To apel zarówno do rządzących, jak i do części opozycji, która chce wspierać ich działania w zakresie podatków – stwierdził szef Pracodawców RP.

Punkt widzenia Ministerstwa Finansów

W swoim stanowisku Ministerstwo Finansów przekonuje tymczasem, że duża część jego pomysłów była już wcześniej konsultowana z biznesem i stanowi bezpośrednią odpowiedź na potrzeby przedsiębiorców. Jako przykład podaje ulgę na robotyzację.
- Chcemy by rozwiązania weszły w życie z początkiem nowego roku, bo cały pakiet może dać pozytywny impuls dla rozwoju polskiej gospodarki – przekonuje Ministerstwo Finansów.

Jego zdaniem wyrównanie zasad płacenia składki zdrowotnej pomiędzy pracownikami i przedsiębiorcami, to element solidarności społecznej. - Nie może być tak, że pracownik, który zarabia mniej płaci dużo wyższą składkę niż znacznie lepiej zarabiający przedsiębiorca. To nie tylko niesprawiedliwe, ale wręcz nieuczciwe – twierdzi resort finansów. - Z kolei brak możliwości odliczania składki od podatku ma na celu skierowanie tego strumienia pieniędzy do NFZ - dodaj.

Przekonuje też, że proponowane przezeń ulgi dla firm na innowacje, inwestycje, ekspansję nie są rekompensatą czy osłodą za podniesienie podatku, bo znacznie więcej osób zyska na reformie klina podatkowego, niż zapłaci więcej.  - Trzeba również pamiętać, że każdy przedsiębiorca może wybrać najbardziej korzystny sposób opodatkowania swoich dochodów. W związku z tym, jeśli okaże się, że stosowana przez niego do tej pory forma rozliczeń jest mniej opłacalna niż inna, to zawsze będzie mógł przejść na efektywniejszy dla niego sposób opodatkowania – pisze w swoim stanowisku Ministerstwo Finansów.

I wylicza, że do wyboru będą zasady ogólne (z 30 tys. zł kwoty wolnej i progiem podatkowym na poziomie 120 tys. zł), podatek liniowy oraz ryczałtowe formy opodatkowania: dedykowany mniejszemu biznesowi ryczałt od przychodów ewidencjonowanych i jeszcze korzystniejszy Estoński CIT. Przekonuje też, że proponowane w ramach Polskiego Ładu ulgi dla firm będą potężnym impulsem do ich rozwoju. - Z wyliczeń resortu wynika, że reforma klina w Polskim Ładzie pozostawi 14 mld zł więcej w kieszeniach podatników – podsumowuje resort finansów.