Jak tłumaczyła premier, chodzi o to, "żebyśmy mogli powiedzieć polskim kupcom, polskim firmom rodzinnym, że dajemy im narzędzie, które jeżeli umiejętnie zostanie wykorzystane, da im szansę konkurowania i utrzymywania się na rynku".
- Mówimy to bardzo mocno od początku funkcjonowania rządu, że sprawy gospodarki i rozwoju przedsiębiorczości są dla nas priorytetem -mówiła Szydło zauważając, że choć niewielu jest zwolenników wprowadzania podatków, to są one niezbędne m.in. po to, by sfinansować prospołeczny program rządu.
Szydło zaznaczyła, że nie ukrywa, iż "chodzi o poprawienie wpływów budżetowych", by "zrealizować ważne programy prospołeczne, które są w tej chwili w Polsce niezwykle potrzebne".
W takiej sytuacji nowo-wybrany rząd nie ma innego wyjścia, jak sięgnąć głębiej do kieszeni podatników i dlatego podatek od hipermarketów jest jednym z priorytetów rządu. Premier zapowiedziała przy tym, że nowa danina będzie szeroko konsultowana ze stroną społeczną.
- Założenie, które przyjął polski rząd pod moim kierownictwem, jest założeniem takim, że będziemy szeroko konsultować wszystkie projekty i wszystkie zmiany, które będziemy wprowadzali, a przede wszystkim te które budzą ogromne zainteresowanie - powiedziała premier.
Rząd jest po to - mówiła - żeby podejmować decyzje, które wypływają z dyskusji z obywatelami.
- Jesteśmy po to żeby w konsensusie wypracowywać takie prawo, które służy obywatelom i służy rozwojowi polskiego państwa - dodała premier.
- Chcemy stworzyć taki projekt ustawy, który będzie skierowany do szerokich konsultacji przede wszystkim po to, abyśmy mogli później z satysfakcją wspólnie powiedzieć, że stworzyliśmy dobre prawo i to prawo przynosi dobre korzyści dla polskiej gospodarki i nie uderza w polskich przedsiębiorców - tłumaczyła szefowa rządu.
- Taki jest nasz cel - podkreśliła.