Tekst powstał we współpracy z PMR Restrukturyzacje

W obliczu wydłużającej się pandemii coraz więcej przedsiębiorstw staje przed widmem bankructwa, a do komunikatów o dramatycznej sytuacji dołączają kolejne branże. Aby nie doprowadzić do braku wypłacalności, tysiące polskich firm będą musiały sięgnąć po narzędzia naprawcze, takie jak np. restrukturyzacja działająca w oparciu o prawo restrukturyzacyjne.

Prawo restrukturyzacyjne przewiduje szereg rozwiązań, z których mogą skorzystać firmy w celu ochrony płynności finansowej i zabezpieczenia kluczowych aktywów w obliczu trudnej sytuacji. Otwarcie wniosku restrukturyzacyjnego pozwala m.in. na zamrożenie zobowiązań lub znaczne ich umorzenie poprzez zatwierdzenie układu z wierzycielami, ochronę kluczowych umów i wycofanie się z umów toksycznych dla przedsiębiorstwa. Otwiera ono również możliwość wstrzymania egzekucji, chroni przed agresywną windykacją czy też zabezpiecza członków zarządu przed odpowiedzialnością osobistą. – Lista istotnych ułatwień, niezbędnych do ochrony przedsiębiorstwa, które dostarcza firmom restrukturyzacja, jest znacznie dłuższa. Docelowo każde z nich ma prowadzić do tego, co dla biznesu najważniejsze – ochrony miejsc pracy i oddalenia widma upadłości firmy – wyjaśnia Małgorzata Anisimowicz, prezes zarządu PMR Restrukturyzacje SA.

Skuteczne postępowanie restrukturyzacyjne to jednak takie, które zostało wdrożone w porę. Szybkie działanie jest kluczowe, ponieważ w perspektywie gwałtownej utraty płynności nawet niewielka zwłoka w podjęciu odpowiednich decyzji może nieść dla firmy przykre konsekwencje. W celu przygotowania firmy do postępowania restrukturyzacyjnego we wszystkich obszarach jej funkcjonowania ważne jest wsparcie doświadczonych doradców restrukturyzacyjnych, którzy pomogą skutecznie wykorzystać wszystkie możliwości przysługujące firmom w obliczu kryzysowej sytuacji. – Rola doradców polega na wypracowaniu i wdrożeniu dostosowanych do potrzeb firmy rozwiązań, które wspomogą proces ratowania przedsiębiorstwa i stworzą warunki pozwalające na powrót do stabilizacji. Przygotowany scenariusz działań pozwoli na wsparcie i wdrożenie w przedsiębiorstwie gotowych rozwiązań w celu ustabilizowania sytuacji firmy na rynku, dla zawarcia porozumienia z wierzycielami, co z kolei pozwoli jej nie tylko przetrwać w czasie kryzysu, ale wręcz otworzyć się na nowo, z szeroką perspektywą na kolejne okresy – tłumaczy Małgorzata Anisimowicz.

Dla przedsiębiorców znaczenie może mieć także czas rozpatrywania wniosków restrukturyzacyjnych przez sądy. Sędziowie wychodzą jednak naprzeciw potrzebom biznesu i na miarę możliwości do minimum skracają oczekiwanie na decyzję. – Czas otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego od złożenia dokumentu może wynosić od jednego dnia do maksymalnie kilku miesięcy, a średnio zamyka się w kilku tygodniach. Obecna sytuacja jest jednak szczególna i sędziowie, pomimo braków kadrowych, stają na wysokości zadania. Wszelkie sprawy restrukturyzacyjne zaliczone zostały do najpilniejszych, a decyzje wydawane są tak szybko, jak to możliwe. Dzięki temu przedsiębiorcy błyskawicznie uzyskują praktyczne narzędzia do ochrony swoich interesów i nierzadko dorobku życia – mówi Małgorzata Anisimowicz.

I choć zaangażowanie sądów jednoznacznie wymaga docenienia, okazuje się, że pole do wprowadzenia usprawnień w tej materii jest znacznie szersze. Dla przykładu, w czeskim prawie postępowanie upadłościowe, dokonywane przez samego dłużnika, opiera się na amerykańskiej zasadzie deklaracji. Oznacza to, że rozpoczyna się ono z chwilą złożenia do sądu odpowiedniego wniosku, który w ciągu dwóch godzin zegarowych od godziny wskazanej na pieczątce sądowej (a jeśli wniosek wysłany jest pocztą – do godziny 10.00 dnia następnego po nadaniu przesyłki) musi być opublikowany w specjalnym rejestrze. Od tego momentu powstają wszystkie materialnoprawne konsekwencje złożenia wniosku upadłościowego, takie jak np. zakaz prowadzenia egzekucji.

- Tekst powstał we współpracy z PMR Restrukturyzacje