Tak przynajmniej wynika z propozycji zmian w ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, które przedstawił resort pracy.

Wartość środków Funduszu Pracy w przyszłym roku ma wynieść 4 mld zł. Resort szacuje, że tylko 350 mln zł więcej potrzeba będzie na podniesienie zasiłków dla bezrobotnych. Za to aż 3,2 mld wydane zostanie na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu. Jednak spora część z tej kwoty to pieniądze, które dostaną bezrobotni w formie gotówki.

Podstawowa zmiana, jaką chce wprowadzić ministerstwo, to podniesienie o ok. 200 zł zasiłku dla bezrobotnych. Ma on od przyszłego roku wynosić 788 zł przez pierwszy kwartał i być obniżony do 563 zł na kolejne trzy miesiące.

Ale ministerstwo nie zmienia przepisu, który pozwala na wypłacanie 120 proc. zasiłku osobom, które straciły pracę po 20 latach ubezpieczenia. One więc dostaną odpowiednio ponad 945 zł i 675 zł. Ich świadczenie będzie więc wynosiło tyle, ile netto dostają osoby z minimalnym wynagrodzeniem.

Projekt przewiduje znacznie skromniejsze wsparcie przedsiębiorców i pracowników. Pracodawcy zatrudniający bezrobotnych, którzy skończyli 50 lat, będą przez 12 miesięcy zwolnieni z obowiązku odprowadzania składek na fundusze Pracy i Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Resort szacuje, że będzie to oszczędność dla firm ok. 75 mln zł.