Reklama

Telekomunikacja czeka na rząd

Od stycznia rząd pracuje nad ustawą, którą sam uznał za pilną. Przyspieszenie prac miało uchronić Polskę od sprawy przed Trybunałem Sprawiedliwości

Publikacja: 27.08.2008 07:08

Telekomunikacja czeka na rząd

Foto: Rzeczpospolita

Na początku roku prawo telekomunikacyjne trafiło na tzw. szybką ścieżkę legislacyjną. Nowelizacji ustawy do tej pory nie udało się przyjąć. Nie trafiła jeszcze nawet do Sejmu. Dla firm telekomunikacyjnych zmiana w prawie jest o tyle istotna, że wprowadza dla nich dodatkowe, kosztowne obciążenia.

Na dodatek obecnie istniejące prawo nie jest zgodne z unijną wykładnią. W lipcu Komisja Europejska skierowała kolejną skargę przeciwko Polsce w sprawie uchybień prawu wspólnotowemu. Tym razem chodziło o uzależnienie prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej od władzy centralnej – czyli od premiera. Nowela miała przywrócić kadencyjność i wprowadzić jasne kryteria odwołania.

Skąd te opóźnienia? Ministerstwo Infrastruktury nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia. Według naszych informacji projekt nowelizacji jest obecnie opracowywany przez Rządowe Centrum Legislacji i być może jeszcze w tym tygodniu trafi na obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów. Ten może skierować go do akceptacji przez rząd, skąd nowela powinna już trafić do Sejmowej Komisji Infrastruktury. Tam czekają ją jeszcze wielomiesięczne debaty.

– Znaczna część tej noweli polega na dostosowaniu polskiego prawa do przepisów europejskich. To po prostu trzeba zrobić. Na operatorów telekomunikacyjnych narzuconych jednak zostanie wiele nowych zobowiązań związanych z obronnością i bezpieczeństwem państwa, co będzie wymagało z naszej strony dodatkowych nakładów. Ale wiemy, że trudno byłoby tego uniknąć – mówi Maciej Rogalski, wiceprezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Im później nowela wejdzie w życie, tym później na operatorów spadną nowe obowiązki. Inaczej patrzy na sprawę Urząd Komunikacji Elektronicznej.

– Nowelizacja jest potrzebna od dwóch lat, zarówno z powodu konieczności dostosowania polskiej ustawy do dyrektyw europejskich, jak i poprawienia pozycji konsumentów wobec operatorów – mówi Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Reklama
Reklama

Według naszych informacji wiele czasu zajęły ostatnio ustalenia dotyczące obowiązków operatorów na rzecz obronności państwa, a ściśle mówiąc, kto ma prawo zażądać od nich podsłuchów lub danych abonentów. Bieżąca nowela była od końca roku zmieniana już kilka razy. Najświeższej wersji nie znają jeszcze nawet UKE ani operatorzy. W kolejnych redakcjach zmienia się sprawa zależności prezesa UKE od rządu. Miał być powoływany przez premiera, potem przez Sejm na wniosek premiera. Powodem odwołania miało być odrzucenie rocznego raportu prezesa UKE, a w jednej z ostatnich redakcji niespełnianie celów regulacji, jakie wymienia prawo telekomunikacyjne.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: l.dec@rp.pl

Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama