Reklama

Polskie centrum finansowe nad Zatoką Perską?

W dobie kryzysu finansowego Polska stawia na współpracę z państwami arabskimi. O jej perspektywach na Bliskim Wschodzie rozmawiają trzej najważniejsi przedstawiciele polskiego rynku kapitałowego

Aktualizacja: 04.11.2008 21:42 Publikacja: 04.11.2008 14:13

Dubaj, Zjednoczone Emiraty Arabskie

Dubaj, Zjednoczone Emiraty Arabskie

Foto: AFP

Na rozmowy na Bliski Wschód wybrali się: minister skarbu Aleksander Grad, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Stanisław Kluza i szef Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie Ludwik Sobolewski.

Z nieoficjalnych informacji "Rz" wynika, że celem ich wizyty jest przekonanie arabskich szejków do inwestycji w Polsce oraz znalezienie sposobu na poradzenie sobie z kryzysem finansowym.

Do Jordanii wybrał się szef KNF, który kontroluje nie tylko sektor bankowy, ale również cały rynek kapitałowy w Polsce.

- Przewodniczący Stanisław Kluza rozmawia m.in. o możliwej współpracy Polski z jordańskim sektorem bankowym -tłumaczy Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF. W tym celu w czasie kończącej się dzisiaj dwudniowej wizyty spotka się m.in. z ministrem finansów i wiceszefem jordańskiego banku centralnego.

Czego ma dotyczyć ta współpraca? - Jak wróci, to może się dowiemy - ucina Dajnowicz.

Reklama
Reklama

Do czwartku po bliskim wschodzie podróżuje z kolei Ludwik Sobolewski prezes, wycenianej na 1,5 mld zł warszawskiej giełdy.

- Jeżdżę z ministrem Aleksandrem Gradem rozmawiając z przedstawicielami funduszy z państw Zatoki Perskiej - mówi w rozmowie z "Rz" Sobolewski.

Jednym z przystanków, rządowej delegacji jest Katar, tamtejszy fundusz inwestycyjny wraz z giełdą w Dubaju kontrolują już blisko 50 proc. największego europejskiego centrum giełdowego - londyńskiego parkietu. Sobolewski szuka chętnych na akcje warszawskiej giełdy, która ma zostać sprywatyzowana w czerwcu 2009 roku.

Skarb Państwa miał być największym dostarczycielem nowych spółek na warszawską giełdę. Według aktualnych jeszcze w maju tego roku do końca 2008r. miały zostać sprzedane akcje nawet za 15 mld zł. Tak się nie stanie przez kryzys, który dotknął wszystkie rynki finansowe, ale prywatyzacja przez giełdę ma być kontynuowana.

W jakim więc celu minister Grad udał się na Bliski Wschód? - Chodzi przede wszystkim o promocje największych projektów prywatyzacyjnych począwszy od zakładów azotowych przez uzdrowiska aż po LOT oraz tzw. kontrakty ropne. Z drugiej strony jest to też przygotowanie pod wizytę na Bliskim Wschodzie premiera Donalda Tuska - tłumaczy Maciej Wewiór, rzecznik ministerstwa skarbu.

O tym, że Arabowie są zainteresowani inwestycjami w Polsce świadczy [link=http://www.rp.pl/artykul/19417,212264_Arabowie_ponownie_chca_naszych_stoczni.html]wizyta w naszym kraju Abdula Aziza Abdulla al Ghurairego[/link], reprezentującego interesy najbogatszego na świecie funduszu inwestycyjnego Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Podczas spotkania m.in. z Marszałkiem Sejmu Bogdanem Borusewiczem mówił o chęci inwestycji w różnych sektorach gospodarki, także w stocznie.

Reklama
Reklama

Wcześniej - o czym pisała "Rz" ofertę zakupu trzech stoczni - Gdańskiej, Gdyńskiej i Szczecińskiej złożył reprezentant księcia Kuwejtu Mubaraka al Jabera al Sabaha. Pośrednikiem w tej transakcji miał być [link=http://www.rp.pl/artykul/69745,212187_Stocznie_nie_dla_ksiecia_.html]handlarz bronią, z pochodzenia Libańczyk Abdul Rahmann El-Assir[/link].

Pozytywnie pomysł współpracy z krajami Bliskiego Wschodu oceniają politycy zarówno PO i PiS.

- To dobrze, że jest szansa na ściągnięcie solidnego kapitału. Pieniądz nie zna bowiem granic - uważa Maks Kraczkowski, poseł PiS, wiceszef sejmowej komisji gospodarki. - Kryzys finansowy nie ominął Europy, w tym takich krajów jak Niemcy, Francja czy Włochy. Trzeba więc pamiętać, że potrzebny jest Polsce stabilny i pewny kapitał np. z krajów arabskich - podkreśla.

Podobnego zdania jest Tadeusz Aziewicz, poseł PO, szef sejmowej komisji skarbu. - Od obecności inwestorów zależy polska gospodarka. Jednak do inwestorów arabskich należy podchodzić podobnie ja do tych z innych krajów - tłumaczy. Dodaje jednak, że inicjatywę najważniejszych przedstawicieli polskiego rynku kapitału należy ocenić pozytywnie. - Powinniśmy mieć różne źródła kapitału w Polsce. Taka dywersyfikacja inwestycji może wyjść tylko na korzyść. Warto jednak zacząć rozmawiać o konkretnych projektach - zaznacza polityk PO.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama