Reklama

Gazowy interes pasuje politykom

Joschka Fischer promuje NABUCCO. Były szef niemieckiej dyplomacji wziął przykład z Gerharda Schrödera

Publikacja: 27.06.2009 02:06

Joschka Fischer będzie doradzał przy budowie gazociągu

Joschka Fischer będzie doradzał przy budowie gazociągu

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys

Były minister spraw zagranicznych i szef Partii Zielonych Joschka Fischer zostanie doradcą międzynarodowego konsorcjum, które zamierza wybudować gazociąg Nabucco. To szczególnie ważna dla Unii Europejskiej inwestycja – umożliwi bowiem import gazu z rejonu Morza Kaspijskiego z pominięciem Rosji.

Jak informuje „Manager Magazin”, zadaniem Fischera będzie organizacja politycznego wsparcia dla projektu oraz informowanie opinii publicznej.

[wyimek]8 mld euro wynosi koszt budowy rurociągu Nabucco. Część kwoty – ok. 3 mld euro – pożyczą EBOR i EBI [/wyimek]

Fischer podpisał już kontrakt przewidujący sześciocyfrowe wynagrodzenia za przyszłe usługi. Jego zasadniczym zadaniem ma być zdobycie przychylności Turcji dla projektu Nabucco. Władze w Ankarze traktują planowany gazociąg jako swego rodzaju kartę przetargową w uzyskaniu członkostwa we Wspólnocie.

Konsorcjum uznało, że Fischer nie będzie miał z tym problemów, skoro był zwolennikiem wejścia Turcji do Unii. Joschka Fischer skończył właśnie drugi tom swych politycznych wspomnień, kupił drogi dom w Berlinie, gdzie mieszka ze swą piątą z kolei żoną. Najwyraźniej postanowił wziąć przykład z byłego kanclerza Gerharda Schrödera, który już ponad trzy lata temu „przeszedł do biznesu”.

Reklama
Reklama

Schroeder, uchodzący za bliskiego przyjaciela Władimira Putina, jako kanclerz promował Nord Stream, jeszcze zanim powstało konsorcjum, i odegrał główną rolę w przekonaniu do tego projektu szefów niemieckich koncernów BASF i E. ON. Obie firmy zawarły z rosyjskim Gazpromem umowę w sprawie budowy w 2005 r. i wkrótce potem, gdy Schröder przestał pełnić funkcję, zaczął pracę dla Nord Stream.

Było to dużym zaskoczeniem w Niemczech i wywołało krytykę. Tym bardziej że sam projekt wzbudza wiele obaw w krajach położonych nad Bałtykiem, w tym w Polsce. Nie do końca określono bowiem, jak na środowisko naturalne morza wpłynie ułożenie tak gigantycznego rurociągu, i to na przestrzeni od Zatoki Fińskiej do Niemiec. Na dodatek to inwestycja służąca interesom rosyjskim – zwiększa uzależnienie Unii od dostaw Gazpromu i ograniczenia rolę Ukrainy i Białorusi jako krajów tranzytu surowca.

Nabucco ma poparcie Komisji Europejskiej. Ma być budowany przez unijne firmy we współpracy z Turcją i krajami leżącymi nad Morzem Kaspijskim.

[ramka][srodtytul]Nabucco wzmocni pozycję Unii[/srodtytul]

Unia Europejska uzgodniła z Turcją warunki jej udziału w projekcie rurociągu Nabucco. Ma to kluczowe znaczenie, bo gaz kaspijski ma płynąć właśnie poprzez Turcję do Europy Środkowej. Premier Tayyip Erdogan po piątkowym spotkaniu z szefami Komisji Europejskiej zapewniał, że porozumienie w sprawie Nabucco będzie podpisane w lipcu. Rurociąg, który jest przygotowywany od dziesięciu lat, teraz ma szansę na realizację. Zyskał dofinansowanie z budżetu Brukseli. Ma być gotowy ok. 2014 r. i transportować 31 mld m sześc. gazu rocznie. W projekt oprócz Turcji zaangażowały się firmy z Bułgarii (Bulgargaz), Rumunii (Transgaz), Węgier (MOL), Austrii (OMV) i Niemiec (RWE).[/ramka]

[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

Reklama
Reklama

[mail=a.lakoma@rp.pl]a.lakoma@rp.pl[/mail][/i]

Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama