Reklama

Techmex ma problemy, banki szukają chętnych na długi spółki

Do niedawna jeden z większych dystrybutorów sprzętu komputerowego Techmex ma poważne kłopoty

Publikacja: 30.09.2009 03:12

Zadłużenie krótkoterminowe spółki przekracza 91 mln zł. Tymczasem na koniec czerwca firma miała na kontach 100 tys. zł. Znaczna część kredytów jest już przeterminowana.

Techmex jest m.in. winien 17,4 mln zł Kredyt Bankowi i 17,8 mln zł DnB Nord Bank Polska. Oba zobowiązania miały być uregulowane do 30 kwietnia. Firma ma również 6 mln zł kredytu w Podkarpackim Banku Spółdzielczym. Miała go spłacić do końca lipca. Do 30 października musi oddać 31,8 mln zł BRE Bankowi. Z końcem listopada mija termin spłaty 12,9 mln zł na rzecz ING BSK.

Ostatnia z wymienionych instytucji zdecydowała się nie ryzykować, że Techmex nie spłaci kredytu, i wystawiła wierzytelność wobec informatycznej firmy na sprzedaż. Jest zabezpieczona hipoteką na nieruchomości w Gdańsku, a także akcjami Techmeksu należącymi do Jacka Studenckiego, prezesa firmy.

Przedstawiciele ING BSK nie chcą komentować swojego kroku. Z kolei reprezentanci bielskiej firmy nie ukrywają zaskoczenia.

[wyimek]91 mln zł wynosi krótkoterminowe zadłużenie Techmeksu w bankach[/wyimek]

Reklama
Reklama

– Przedstawiciele banku nie informowali nas, że chcą sprzedać wierzytelność wobec naszej spółki – mówi Sławomir Karpiński z Techmeksu. – Jesteśmy tym bardziej zdziwieni tym ruchem, że grupa ING jest naszym dużym udziałowcem – dodaje. ING TFI ma 650 tys. papierów Techmeksu stanowiących 7,77 proc. kapitału. Jest drugim co do wielkości (po prezesie Studenckim) akcjonariuszem spółki.

Zdaniem ekspertów z firm windykacyjnych bank chce się pozbyć wierzytelności, bo znając kiepską sytuację finansową Techmeksu, boi się, że nie odzyska w terminie pieniędzy. To oznaczałoby dla niego konieczność utworzenia rezerw, które obciążyłyby wyniki finansowe za IV kwartał. Ich zdaniem ING BSK nie powinien mieć kłopotów ze sprzedażą wierzytelności.

– Jest zabezpieczona hipoteką a zatem jest uznawana za bezpieczną. Taka wierzytelność zmienia właściciela z niewielkim dyskontem – mówi Jakub Holewa, członek zarządu Pragma Inkaso. Często spotykaną praktyką jest zakup wierzytelności przez podmioty, które dobrze znają firmę mającą problemy ze spłatą długu i same są jej winne pewne pieniądze. W ten sposób partnerzy biznesowi mogą skompensować wzajemne zobowiązania.

Biznes
Prezes Orlenu o fuzjach, inwestycjach poprzedników i cenach paliw
Biznes
Nowe cła Trumpa, Lex Huawei i groźby Orbana
Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama