Reklama
Rozwiń
Reklama

Debiut na wiosnę niepewny

PKP InterCity może znaleźć się na warszawskiej giełdzie dopiero pod koniec 2010 roku

Publikacja: 13.11.2009 03:12

Debiut na wiosnę niepewny

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Zysk PKP InterCity w I półroczu wyniósł 13,5 mln zł. To o ponad 10 mln zł mniej niż w analogicznym okresie 2008 roku. Choć są to już wyniki po audycje, to mogą jeszcze ulec zmianie.

Wszystko przez to, że PKP Przewozy Regionalne od początku roku nie przekazują PKP InterCity pieniędzy za sprzedane w swoich kasach bilety na pociągi państwowego przewoźnika. Kwota zaległości sięga już ok. 120 mln zł.

Wczoraj PKP Przewozy Regionalne złożyły do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zawiadomienie o podejrzeniu stosowania praktyk ograniczających konkurencję przez PKP InterCity.

Zdaniem zarządu PKP PR, PKP Intercity chce wyeliminować z rynku swojego konkurenta, czyli właśnie PKP PR.

Władze PKP InterCity zdają sobie sprawę, że mimo zablokowania przez komornika konta samorządowej spółki na poczet części tego długu nie odzyskają pieniędzy w tym roku. – Audytor przygląda się kwestii rezerw na wierzytelności PKP PR. Niewykluczone, że trzeba będzie je zapisać jeszcze w pierwszym półroczu – mówi Krzysztof Celiński, prezes PKP InterCity.

Reklama
Reklama

To pogorszy wynik spółki, która potrzebuje pieniędzy na spłatę własnych zobowiązań. M.in. kredytów, wykup obligacji i zapłatę za korzystanie z torów spółce PKP PLK (jest jej winna ok. 160 mln zł). Od 2006 r. spółka pozyskała na inwestycje w formie kredytów i obligacji ponad 420 mln zł.

– Część tego musimy spłacić w przyszłym roku. Zapewne tak jak i w tym, część zostanie zrolowana – mówi Krzysztof Celiński.

Przesunąć może się jednak planowany na początek 2010 r. debiut spółki na warszawskiej giełdzie. Wszystko przez to, że dotąd nie został rozstrzygnięty przetarg na kupno 20 szybkich pociągów. To jedna z największych inwestycji spółki planowanych na najbliższe lata. Do momentu jego rozstrzygnięcia nie można zamknąć finansowania inwestycji, czyli ustalić, ile do 200 mln euro z funduszy unijnych spółka pożyczy z Europejskiego Banku Inwestycyjnego i jaki będzie jej wkład własny. – Do końca listopada lub na początku grudnia wyślemy zapytania ofertowe. Po rozstrzygnięciu przetargu będziemy mogli spiąć projekt finansowo – mówi Celiński.

– Zgodnie z harmonogramem umowa z wykonawcą miała być podpisana w lipcu 2009 r. – mówi Czesław Warsewicz, poprzedni prezes PKP InterCity. – Zamknięcie finansowe inwestycji ma wpływ na termin wprowadzenia spółki na giełdę – przyznaje Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury.

Jak zapewnia Celiński, od strony formalnej prywatyzacja będzie możliwa już na początku przyszłego roku. – Wydaje się, że zwlekanie z prywatyzacją nie działa na korzyść sprzedającego i spółki, ale debiut na jesieni nie jest wykluczony – podsumowuje.

[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=a.stefanska@rp.pl]a.stefanska@rp.pl[/mail][/i]

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama