Reklama
Rozwiń
Reklama

Marne zainteresowanie stoczniami

Nie ma kolejki inwestorów na główne części majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie. Do dwudziestu na trzydzieści jeden ogłoszonych przetargów nikt się nie zgłosił

Publikacja: 18.11.2009 20:21

Firma Bud-Bank Leasing, zarządzająca sprzedażą aktywów obu zakładów w trybie stoczniowej specustawy, podała, że wadia w wysokości 10 proc. wartości oferowanego majątku Stoczni Gdynia (czyli 26,5 mln zł) wpłaciło pięć firm. Majątek zamierzano sprzedawać w osiemnastu przetargach. Do pięciu z nich zgłosiło się po jednym chętnym, w dwóch przetargach będzie po dwóch rywali.

Jedenaście kolejnych raczej się nie odbędzie, bo żadna firma nie wpłaciła wadium. Zgodnie ze specustawą, w takiej sytuacji majątek oferowany jest na aukcji, a jeśli i ona nie zakończy się sukcesem, trafia do syndyka, który może sprzedawać go za symboliczną złotówkę.

Podobna sytuacja jest w Stoczni Szczecińskiej Nowa, gdzie niesprzedany dotąd majątek miał być oferowany w trzynastu przetargach. Wadia — w łącznej wysokości 2,6 mln zł — wpłaciło tylko trzech chętnych. Do trzech przetargów zgłosiło się po jednym inwestorze, w kolejnych dwóch powalczą ze sobą po dwie firmy. Na aktywa oferowane w następnych dziewięciu nie znalazł się ani jeden amator.

[wyimek]308 mln zł - tyle wynosi cena wywoławcza za główne części majątku Stoczni Gdynia. Aktywa stoczni w Szczecinie wyceniono na 119 mln zł[/wyimek]

Podobnie jak przy poprzednim, nieudanym podejściu do sprzedaży kluczowych aktywów stoczni ani zarządca kompensacji, ani nadzorująca sprzedaż Agencja Rozwoju Przemysłu, ani resort skarbu nie ujawnili nazw inwestorów, którzy wpłacili wadia. - Niczego nie komentujemy - mówi Roma Sarzyńska, rzecznik ARP. Z nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że najbardziej atrakcyjne części majątku gdyńskiego zakładu: duży i mały dok oraz rejon prefabrykacji statków są kupcy. Ma być wśród nich branżowa spółka z Gdańska Crist sp. z o.o., zajmująca się budową, konserwacją i naprawą statków (nie udało się nam jednak potwierdzić tego w spółce), oraz firma Janusza Barana, właściciela gdańskiej stoczni Maritime Shipyard. Baran startował w kilkunastu przetargach, ale nie wpłacił wadium na żadne. Wcześniej przygotował też program restrukturyzacji gdyńskiej stoczni, który jednak nie został zaaprobowany przez Komisję Europejską. Wśród chętnych nie ma za to ISD Polska, właściciela Stoczni Gdańsk, która też chciała kupić Stocznię Gdynia i przygotowywała program jej restrukturyzacji.

Reklama
Reklama

Na 26 maja zaplanowano przetargi na majątek gdyńskiego zakładu, dzień później - szczecińskiego. Tak jak informowaliśmy wcześniej, ARP zmienił regulamin przetargu, by uniemożliwić powtórkę sytuacji z sierpnia, kiedy Stichting Particulier Fonds Greenrights, który wylicytował główne stoczniowe aktywa za 380 mln zł, uchylił się od zapłaty. Teraz jeśli ten, kto zaoferuje najwyższą kwotę, nie będzie chciał zawrzeć wiążącej umowy, do jej zawarcia zostanie zobowiązana druga firma w kolejce.

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama