Reklama

Przesłuchania w wielkiej aferze giełdowej EADS

Kierownictwo francuskiej firmy wojskowo-lotniczej EADS, spółki matki Airbusa, odpowie za dopuszczenie się insider tradingu

Publikacja: 22.11.2009 09:32

Airbus

Airbus

Foto: AFP

Francuski organ kontroli giełdowej AMF przesłuchuje w tym tygodniu przy drzwiach zamkniętych dawnych i obecnych członków kierownictwa europejskiej grupy wojskowo-lotniczej EADS, podejrzewanych o wykorzystanie poufnych informacji giełdowych dla własnych celów (insider trading).

Po ponad 3 latach śledztwa dobiega końca jedna z największych i najbardziej skomplikowanych afer polityczno-finansowych, z jaką ma do czynienia ten organ utworzony w 2003 r. Świadczą o tym choćby sankcje administracyjne, bo orzeczone grzywny mogą być 10 razy większe od osiągniętych korzyści. O sankcjach karnych zadecyduje wymiar sprawiedliwości.

Śledztwo w postępowaniu karnym wszczęto w listopadzie 2006 i jeszcze trwa. Podejrzanym grożą kary do 2 lat więzienia i grzywny od 1,5 mln euro do dziesięciokrotności osiągniętego zysku.

Grono podejrzanych to 17 obecnych i danych szefów EADS albo Airbusa, filii produkującej samoloty oraz trzy firmy: EADS i dwaj główni akcjonariusze DaimlerChrysler i Lagardere. Są podejrzani o nienależne wzbogacenie się w 2006 r. na sprzedaniu akcji przed ogłoszeniem przez Airbusa o opóźnieniu dostaw superjumbo A380, co spowodowało gwałtowny spadek akcji.

Najbardziej znaną osobą z tego grona jest Noel Forgeard, b. prezes EADS (jeden z dwóch, drugim był Niemiec), który w marcu 2006 sprzedał 293 tys. opcji na akcje i zarobił ponad 3,7 mln euro. Inni to m. in. John Leahy, obenie dyrektor handlowy Airbusa (sprzedał 175 350 opcji i zarobił 2,2 mln euro); Jean-Paul Gut b. dyrektor generalny EADS (75 tys. opcji, 1,1 mln euro); Andreas Sperl, b. dyrektor finansowy Airbusa (30 400 opcji, 544 tys. euro).

Reklama
Reklama

Komisja ds. sankcji AMF ma do końca roku zdecydować, czy dopuścili się oni tzw. insider trading bez złych zamiarów, przez nieostrożność, bo działaniem z premedytacją zajmie się sąd.

Sprawozdawca tej komisji, Antoine Courteault stwierdził, że 7 dawnych lub obecnych szefów z 17 osób i pary akcjonariuszy sprzedało w marcu 2006 swe opcje na akcje. Łącznie zarobili na tym ok. 8,3 mln euro. 4 kwietnia DaimlerChrysler i Lagardere sprzedały po 7,5 proc. udziałów w EADS. Sprawozdawca AMF proponuje ukarać osoby łączną grzywną 11,57 mln euro, a EADS 700 tys. za zwłokę w ogłoszeniu o opóźnieniu dostaw A380. Firmie grozi maksymalna kara 10 mln euro. To grono wiedziało od 17 lutego — zdaniem Courteaulta — o opóźnieniu dostaw A380, sprawozdawca wykluczył więc pozostałe osoby. AMF może jednak dojść do innego wniosku i wymierzyć więcej kar.

13 czerwca Airbus ogłosił po zamknięciu sesji, że dostawy A380 opóźnią się o 6-7 miesięcy, a jego firma matka EADS uprzedziła, że roczny bilans będzie gorszy od planowanego. Następnego dnia akcje EADS straciły na giełdzie 26,3 proc. 16 czerwca AMF ogłosiła, że od kilku tygodni prowadzi śledztwo w sprawie rynku akcji EADS.

Komisja ds. sankcji złożona z 12 osób przesłucha w dniach 23-27 listopada wszystkich podejrzanych, w obecności ich ok. 40 adwokatów, i przed 15 grudnia ogłosi swą decyzję. Sprawozdawca nie będzie uczestniczyć w jej podejmowaniu, ale jego raport będzie mieć wpływ na końcowy werdykt. Jeśli podejrzani nie będą zadowoleni z sankcji, to mogą odwołać się do sądu apelacyjnego w Paryżu.

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama