Producenci maszyn górniczych obawiają się, że węglowy gigant Kompania Węglowa (KW) – to największa spółka górnicza w Europie – jeszcze bardziej wydłuży płatności. Sama KW tego nie wyklucza.

Na górniczej podkomisji sejmowej wraca temat podatków od wyrobisk górniczych. Gminy chcą, by kopalnie płaciły za urządzenia pod ziemią, te zaś twierdzą, że dziura w ziemi nie może być traktowana jako nieruchomość. Jeśli wygrają samorządy, pogorszą się płatności kopalń. A KW już i tak ma z nimi problemy. Jak wynika z szacunków „Rz”, terminy płatności przekraczają tu grubo dwa miesiące.

– Z sygnałów, które dochodzą z rynku, wynika, że można się spodziewać wydłużenia okresów płatności w Kompanii Węglowej. Chodzi o co najmniej dziesięć dni – mówi Józef Wolski, wiceprezes Kopeksu.

Prezes Kompanii Mirosław Kugiel w rozmowie z „Rz” przyznaje, że w najbardziej czarnym scenariuszu płatności spółki mogą się wydłużyć nawet o półtora miesiąca. – Kompania Węglowa ma już do zapłacenia 450 mln zł z tytułu podatku od wyrobisk, przy czym komorniczo gminy ściągnęły od nas już 45,6 mln zł – mówi. – Jeśli przyszłoby nam zapłacić te 450 mln zł, to oznacza pogorszenie płatności dla kontrahentów o 45 dni, bo płacimy im ok. 10 mln zł dziennie – tłumaczy.

Jednak jest szansa, że kopalnie nie będą musiały płacić tego podatku – za brakiem dodatkowych obciążeń dla zakładów wydobywczych opowiada się wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak.

Problemy węglowego giganta odbijają się na kondycji producentów maszyn (np. Famur w czwartym kwartale 2009 r. odnotował niespodziewaną stratę netto 2,6 mln zł), bo wydłużają się z kolei ich terminy płatności. Dlatego firmy maszynowe też nie chcą dodatkowych obciążeń fiskalnych górnictwa.

– Wszystkie działania, które przyczyniają się do pogorszenia sytuacji finansowej spółek węglowych, przekładają się na osłabienie kondycji współpracujących z nimi producentów i dostawców. Oznaczają bowiem dodatkowe, już w tym momencie niemałe, przesunięcia płatności oraz mogą skutkować istotnym ograniczeniem inwestycji – mówi „Rz” Waldemar Łaski, prezes Famuru. – Kondycja polskiego górnictwa nie jest dobra, dlatego rząd powinien zastanowić się raczej nad wprowadzeniem rozwiązań poprawiających kondycję sektora w perspektywie długoterminowej.

Tak dużych jak KW problemów z płatnościami nie mają pozostałe spółki węglowe. Jastrzębska Spółka Węglowa płaci w terminie (choć w ubiegłym roku podpisała umowy z płatnością na 90 dni), Bogdanka również.

Zadłużenie do ok. 300 mln zł zmniejszył Katowicki Holding Węglowy dzięki emisji obligacji spłacanych surowcem. W tym roku planuje kolejną ich transzę za 300 mln zł. – Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi nabywcami – mówi Ryszard Fedorowski, rzecznik KHW.

[ramka][srodtytul]Wyniki bogdanki[/srodtytul]

Kopalnia miała w 2009 r. 190,8 mln zł zysku netto przy przychodach 1,12 mld zł – podała wczoraj spółka. Zysk to 107,17 proc. prognoz, przychody 97,79 proc. Wyniki są lepsze niż w 2008 r. (przychody 1,03 mld zł, zysk netto 155 mln zł). Bogdanka debiutowała na GPW 25 czerwca 2009 r. Dała już zarobić inwestorom 30 proc. (wczoraj jej akcje kosztowały 73 zł; komunikat o wynikach pojawił się po zamknięciu sesji). [/ramka]