Firma z siedzibą w Cannes ogłosiła teraz o osiągnięciu porozumienia z bankami o częściowym umorzeniu jej długów i o zatwierdzeniu przez sąd jej planu restrukturyzacji długu. Banki umorzyły 54,3 mln euro, zrezygnowały też z odsetek od długu w wysokości 139,3 mln, który będzie spłacany przez 10 lat.
To pozwoliło spółce wrócić na giełdę. Jej akcje skoczyły o 102 proc. do 5,85 euro, dając wartość rynkową ok. 73 mln euro. Rok temu firma Rodriguez zawiesiła obrót nimi i notowania, gdy ceniono je po 2,9 euro.
Podobnie jak konkurenci firma odczuła mocno globalny kryzys finansowy w drugiej połowie 2008 r., gdy bogaci klienci odraczali zakupy towarów luksusowych. Została więc z niesprzedanymi wieloma jachtami w cenie po 20 mln euro. Z powodu kryzysu, portfel zamówień na jachty 20-metrowe zmalał do 2 lat z 3-4 lat przed kryzysem.
W 2008 r. dostarczono na świecie ok. 780 luksusowych łodzi z basenami na pokładzie w podstawowej wersji, w cenie po 20 mln euro, w 2009 r. liczba ta zmalała do 650, ale w tym roku powinna wzrosnąć do 700 — twierdzą analitycy.
Firma z Cannes ma już za sobą najtrudniejsze chwile. Teraz liczy na rosnącą liczbę bogatych klientów z Azji i Ameryki Łacińskiej, którzy pokryją mniejszy wprost popytu w Europie i USA.