Z finansowego punktu widzenia zaszkodziło im przejęcie sieci dystrybucji Punkt. Z operacyjnego – ubiegłoroczna zmiana regulaminu świadczenia usług Cyfrowego Polsatu, za sprawą czego klientom łatwiej jest odchodzić.
363,6 mln zł przychodów, 103,6 mln zł EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację), 81,51 mln zł zysku operacyjnego i 68,4 mln zł zysk netto odnotowała w III kwartale br. grupa Cyfrowego Polsatu, największej telewizyjnej platformy satelitarnej w kraju. Choć wszystkie te wielkości są wyższe niż w analogicznym okresie 2009 r., to inwestorzy mogą czuć się lekko rozczarowani, bo analitycy przewidywali średnio większą poprawę.
Specjaliści ankietowani przez PAP prognozowali, że przychody Cyfrowego Polsatu wyniosą 371,1 mln zł (o 14,9 proc. więcej niż rok temu), EBITDA 107,8 mln zł (wzrost o 30,7 proc.), zysk operacyjny 87,9 mln zł (plus 22,9 proc.), a zysk netto 69,8 mln zł (plus 16 proc. rok do roku).
Jak wynika ze sprawozdania spółki największy negatywny wpływ na jej rezultaty ma konsolidacja w wynikach sieci dystrybucyjnej mPunkt. Bez niego przychody grupy byłyby wprawdzie o 1,6 mln zł niższe, ale za to zyski przewyższyłyby oczekiwania analityków. EBITDA wyniosłaby 112,7 mln zł, zysk operacyjny 91,7 mln zł, a na czysto grupa zarobiłaby 77,14 mln zł.
Na tak liczone przychody Cyfrowego Polsatu wpływ miały dwie kwestie: rosnąca liczba abonentów podstawowego biznesu grupy oraz rozwijane przez nią usługi telekomunikacyjne. Te ostatnie w III kwartale br. przyniosły 5,3 mln zł, co odpowiadało 1 proc. przychodów grupy. Cyfrowy Polsat podaje, że to efekt wzrostu liczby klientów Internetu, abonentów telefonii komórkowej w segmencie post-paid oraz rozliczeń międzyoperatorskich. III kwartał był dla platformy słabszy niż drugi, gdy zdobyła 23,79 tys. abonentów. W okresie lipiec-wrzesień przybyło jej w sumie 14,39 tys. klientów i na koniec września ich liczba wynosiła 3 277 936.