- Już zapowiedzieliśmy, że te aktywa są dla nas teoretycznie interesujące - stwierdził Djukow.
- Teraz przeprowadzamy ich analizę i ocenę, tak, aby za jakiś zdecydować o ewentualnym udziale w przetargu - dodał przedstawiciel Gazpromu Nieft.
Według niego firma na razie nie rozpatruje udziału w jakimkolwiek konsorcjum, które miałoby się ubiegać o zakup akcji Grupy Lotos. W szczególności zaś nie zastanawia się nad połączeniem sił z koncernem Rosnieft.
- Nie otrzymaliśmy od Rosniefti tego typu propozycji i sami z takimi propozycjami do niej nie wystąpiliśmy - powiedział Djukow.
Samodzielny start Gazprom Niefti w przetargu i rywalizacja z innymi rosyjskimi firmami może być niespodzianką. Eksperci twierdzili bowiem, że koncerny z Rosji raczej nie będą rywalizować ze sobą o Grupę Lotos, aby nie podbijać ceny jej akcji. Przypomnijmy, że według informacji "Rzeczpospolitej" rosyjskie koncerny mogą wystartować w przetargu na Grupę Lotos w konsorcjum z jedną z zachodnich firm.
Oficjalnie zainteresowane nabyciem od Skarbu Państwa akcji gdańskiej firmy wyraziły już właśnie Gazpormnieft oraz Rosnieft. Z kim mieliby się zjednoczyć? Nieoficjalnie wymienia się w tym kontekście francuską firmę paliwową Total. Do 4 lutego inwestorzy mogą składać oferty zakupu akcji Grupy Lotos. Jednak do samej transakcji, jak niedawni zapowiedział premier Donald Tusk sprzedaż Lotosu, może dojść dopiero w 2012 r. Kapitalizacja gdańskiego koncernu to obecnie 4,61 mld zł. Akcje spółki na dzisiejszej sesji drożeją o około 0,3 proc., do 35,6 zł.