Reklama

Krzysztof Jędrzejewski: dobry rok kopeksu.

– Nie planujemy podziału grupy, ale pozbywamy się aktywów niezwiązanych z core biznesem – mówi „Rz” Krzysztof Jędrzejewski, główny udziałowiec Kopeksu i szef rady nadzorczej trzeciego na świecie producenta maszyn górniczych

Publikacja: 22.01.2011 02:32

Krzysztof Jędrzejewski: dobry rok kopeksu.

Foto: Fotorzepa, Tom Tomasz Jodłowski

– W grudniu sprzedany został Auto Kopex. Zastanawiamy się nad rolą spółek budowlanych, administrujących mieszkaniami, przetwarzających biomasę – wylicza Jędrzejewski, który zapowiada, że ten rok ma być dla Kopeksu lepszy. Zysk netto za 2010 r. to połowa tego z 2009 r., gdy grupa zarobiła 93,1 mln zł. W tym roku wynik netto ma być trzycyfrowy. Jak to zrobić?

– Spółki w Serbii i Stalowej Woli są już rentowne, australijska Waratah też (w 2010 r. miały straty – red.). Zysk Kopeksu za 2011 r. przekroczy 100 mln zł – deklaruje Jędrzejewski. – Pamiętajmy, że znaczący portfel zamówień ma Przedsiębiorstwo Budowy Szybów, które liczy na kontrakt w Południowym Koncernie Węglowym.

Co z akwizycjami? – Interesują nas m.in. Indie, ale nie wykluczamy przejęć tam, gdzie już jesteśmy, np. w Australii i RPA

– zapowiada Jędrzejewski.

Kiedyś mówiło się o połączeniu Kopeksu i Famuru. – Ekonomicznie to uzasadnione. Ale co powiedziałby UOKiK? Nie prowadzę rozmów na ten temat – mówi Jędrzejewski. I dodaje, że akcji Kopeksu sprzedawać nie zamierza. Nie będzie też nowej emisji. A czy spółka kupi akcje spółek węglowych, gdy pójdą na GPW? – Współpraca z kopalniami jest uzasadniona – ocenia.

Reklama
Reklama

[i]Cała rozmowa w „Parkiecie”[/i]

Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama