Zarząd twierdzi, że informacje przekazane w artykule w „Pulsie Biznesu” oraz w komunikacie prasowym nie stanowią informacji poufnej ani informacji, których przekazanie do publicznej wiadomości powinno było nastąpić w formie raportu bieżącego. Dodaje, że dane, jakie znalazły się w tekście, nie odbiegają od tych, które spółka podawała wcześniej w raportach bieżących (dotyczyły one m.in. szacunków niezależnego eksperta, firmy McDaniels & Associates). Spółka dodaje też, że wszystkie wypowiedzi z tekstu odnoszą się tylko do prawdopodobieństw, oznak i perspektyw dotarcia do złóż ropy naftowej. Takie oto stanowisko znalazło się w odpowiedzi, jaką kontrolowany przez Ryszarda Krauzego Petrolinvest przesłał wczoraj do Komisji Nadzoru Finansowego.
Od wtorku Komisja bada, czy nie doszło do złamania obowiązków informacyjnych oraz manipulacji informacją. W pierwszym przypadku kara finansowa – w wysokości do 1 mln zł – grozi spółce, w drugim – osobie, która dopuściłaby się manipulacji. Może być ukarana karą w wysokości do 200 tys. zł lub dziesięciokrotności korzyści, jakie odniosła w efekcie manipulacji. Tekst w „Pulsie Biznesu” i komunikat prasowy Petrolinvestu wywołały prawie 90-procentowy wzrost kursu spółki podczas wtorkowej sesji.
Czy władze Petrolinvestu zdawały sobie sprawę, że informacje, które znalazły się w publikacji prasowej i komunikacie firmy, mogą tak istotnie wpłynąć na jej giełdowe notowania?
– „Zarząd stoi na stanowisku, że kurs spółki od dłuższego czasu nie odzwierciedlał rzeczywistej i potencjalnej jej wartości” – odpisał nam Tomasz Tarnowski, rzecznik prasowy firmy. Powtórzył też, że spółka nie przekazała żadnych nowych danych. To, że firma McDaniels & Associates szacuje zasobność złoża Szirak na 311 mln baryłek, jest wiadome od dawna.
Początek wczorajszej sesji oznaczał kontynuację wzrostu. Przed południem papiery podrożały do 13 zł, czyli o kolejne 37 proc. Później jednak kurs Petrolinvestu zaczął raptownie spadać. Zatrzymał się na poziomie 8,16 zł, czyli o ponad 14 proc. niżej niż dzień wcześniej. Obroty akcjami Petrolinvestu na warszawskim parkiecie wyniosły wczoraj 178 mln zł. Oznacza to, że z rąk do rąk przeszło wczoraj około 18 milionów walorów spółki Ryszarda Krauzego. Ta liczba odpowiada prawie jednej trzeciej kapitału spółki.