Reklama

Obdarowywanie biżuterią znów w modzie

Po dwóch słabszych latach sprzedaż biżuterii w Stanach Zjednoczonych w ubiegłym roku wzrosła o 7,7 proc. Amerykanie kupili świecidełka za 63,4 mld dolarów. Kupujący szukają dobrych okazji, a jubilerzy starają się utrzymać niskie ceny

Publikacja: 12.02.2011 14:10

Co sprawić ukochanej osobie na walentynki? Amerykanie coraz częsciej wybierają pierścionki

Co sprawić ukochanej osobie na walentynki? Amerykanie coraz częsciej wybierają pierścionki

Foto: Bloomberg

Sprzedaż biżuterii wzrosła znacząco podczas ostatnich świąt Bożego Narodzenia. I nadal rośnie. Szczyt spodziewany jest na poniedziałek – czyli święto zakochanych.

Amerykanie znów zainteresowali się biżuterią, jednak wypatrują wyjątkowych okazji. W roku 2010 sprzedaż biżuterii w Stanach Zjednoczonych wzrosła o 7,7 procent do rekordowej kwoty 63,4 mld dolarów podaje Jewelers Board of Trade na podstawie danych otrzymanych z Departamentu Handlu. Wzrost sprzedaży poprzedzały dwa lata spadków.

Ceny złota w zeszłym roku wzrosła o 30 proc., uncja złota warta była 1300 dolarów. W tej sytuacji jubilerzy starali się, by ceny pozostały niskie dzięki wymyślnym projektom, by nie odstraszyć mężów i narzeczonych przed przyjściem do sklepu.

Najskuteczniejszą strategią okazało się projektowanie mniejszej, lżejszej biżuterii poprzez pomysły designerskie: koronki, sploty, wycięcia zamiast jednolitej bryły złota. Firmy takie jak Gurhan i Tiffany łączą srebro ze złotem tworząc bransoletki i naszyjniki. Klienci chętnie kupują pierścionki i naszyjniki, do których można dokupić dodatkowe ozdoby na przestrzeni nawet kilku miesięcy.

Nawet tradycyjny jedno-diamentowy pierścionek zaręczynowy ustępuje miejsca mniej kosztownym modelom. Mały diament umieszczony centralnie, otoczony mniejszymi diamencikami wygląda okazalej, a cena jest bardziej przystępna. Jest to model obecnie popularny wśród przyszłych panien młodych - mówi Amanda Gizzi, rzeczniczka Jewelers of America. Ludzie przykładają większą wagę planując swoje inwestycje, szukają przedmiotów o nieprzemijającej wartości.

Reklama
Reklama

Przewiduje się, że sprzedaż biżuterii z okazji walentynek wyniesie 3,5 mld dolarów, 17 proc. więcej w porównaniu z 3 mld dolarów w 2009 – podaje National Retail Federation.

Sprzedaż w luksusowych sklepach biła wszelkie rekordy, ludzie zamożni znowu zaczęli kupować. Bulgari, LVMH i Richemont ze Szwajcarii, właściciele Cartier – odnotowali wzrost sprzedaży o 25 proc. w porównaniu do ostatniego kwartału. Nowojorski Tiffany ogłosił, że spodziewa się wyższych niż wcześniej przewidywano zysków oraz zapowiada przyspieszenie w otwieraniu nowych sklepów.

Prognozy dla firm jubilerskich średniej klasy również wyglądają pomyślnie. Zale Corp ogłosił, że sprzedaż za listopad i grudzień wzrosła o 8,5 proc. w porównaniu do 2009, kiedy to niektóre sklepy odnotowały spadki o 12 proc. Costco Wholesale Corp w ostatnich miesiącach 2010 zaobserwował wzrost sprzedaży wśród młodzieży.

W lutym JCPeney i Sears Holdings przedstawiły nowe kolekcje biżuterii ślubnej w nadziei na wyższą sprzedaż w okresie walentynkowym.

W czasie recesji zamknięto ponad 2750 sklepów jubilerskich. - Zamknięcie grozi kolejnym sklepom, które muszą umiejętnie utrzymać równowagę między ceną biżuterii a potrzebą wartości tak pożądaną przez klientów – ujawnia w swoim raporcie Brian Tunick, analityk JPMorgan Chase.

Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama