Cyfrowy Polsat, największa platforma telewizji satelitarnej w kraju, ma 3,5 mln abonentów – poinformował Dominik Libicki, prezes spółki. - Przy tym rozmiarze naszej bazy i tempie rozwoju rynku, wydaje się uprawniona teza, że przez pierwsze trzy kwartały 2012 r. Cyfrowy Polsat będzie pracował na utrzymanie bazy, a wzrosty nastąpią w IV kwartale – zapowiedział jednocześnie.
– To niespotykany do tej pory konserwatyzm – komentował po spotkaniu z zarządem Krzysztof Kaczmarczyk, analityk Credit Suisse. – To nie konserwatyzm, tylko rozumienie rynkowych realiów. Już w poprzednim roku wzrost bazy abonentów przez pierwsze trzy kwartały był minimalny i znaczący przyrost miał miejsce dopiero w IV kwartale i ten trend powinien się pogłębiać zarówno w roku bieżącym jak i przyszłym – ocenia Piotr Grzybowski, analityk DI BRE Banku. W II kw. br. baza abonentów Cyfrowego Polsatu powiększyła się nieznacznie - o nieco ponad 3 tys. do 3,472 mln.
–Zarząd spółki jest raczej optymistycznie nastawiony na przyszłość , upatrując swoją rynkową szansę w usługach zintegrowanych – uznał Grzybowski.
Faktycznie, Libicki zapowiedział dziś, że m.in. dzięki usługom medialnym i telekomunikacyjnym łączonym w pakiety, grupa Cyfrowego Polsatu chce zostać „liderem na polskim rynku rozrywki". – Mamy wszystko, co potrzebne, aby zająć taką pozycję: dużą bazę klientów, kontent, a teraz usługę szybkiego Internetu – mówił.
Zapowiedział walkę o utrzymanie pozycji numer jeden na rynku telewizji płatnej, wzrost penetracji usług zintegrowanych, utrzymanie udziałów w widowni przez kupiony w kwietniu Polsat oraz zwiększenie przychodów z tytułu udostępniania programów sieciom kablowym (Polsatu nie ma w ofercie Vectry).
Według Libickiego, przychody grupy będą dalej rosnąć, podobnie jej zyski i marże. Nie podał jednak skali tych zmian.
W ogłoszonych wczoraj najnowszych wynikach grupy po raz pierwszy ujęte zostały rezultaty przejętej za 3,75 mld zł stacji telewizyjnej. Grupa powstała z połączenia Cyfrowego Polsatu i Telewizji Polsat miała w I półroczu br. 1,04 mld zł przychodów (o 288 proc. więcej niż rok wcześniej sam Cyfrowy Polsat), 342 mln zł EBITDA (zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację) oraz 146 mln zł zysku netto. W tym ostatnim przypadku widać 7-proc. spadek, który tłumaczono kosztami obsługi długu zaciągniętego na zakup stacji.
Przy okazji oszacowano wartość marki Polsat - ustalono ją wstępnie na 840 mln zł. Zasiliła majątek grupy Cyfrowego Polsatu.
Wyniki grupy były nieco lepsze niż prognozy analityków, ale w opinii Grzybowskiego zarówno ich publikacja, jak i wcześniejsze ogłoszenie oferty szybkiego Internetu w technologii LTE będą miały neutralny wpływ na notowania akcji Cyfrowego Polsatu na GPW. – Po wejściu w obszar reklamy telewizyjnej i zaciągnięciu długu w walucie obcej, wyniki grupy zależeć będą w większym niż dotychczas stopniu zależeć od koniunktury gospodarczej – powiedział Grzybowski.
Zdaniem analityka, platforma jest dobrze przygotowana do konkurencji z cyfrową telewizją naziemną. - Moim zdaniem świetnym posunięciem było poszerzenie pakietu programowego Mini – dla którego konkurencję mogła stanowić cyfrowa telewizja naziemna – o nowe kanały w zamian za nieco wyższą opłatę – ocenił Grzybowski.
Mimo sporego długu zaciągniętego na zakup akcji Telewizji Polsat, Cyfrowy Polsat, satelitarna platforma kontrolowana przez Zygmunta Solorza-Żaka będzie inwestować. – Przy obecnym poziomie zadłużenia i jego proporcji do 12-miesięcznego wyniku EBITDA oceniam nasze możliwości inwestycyjne na wysokie kilkadziesiąt milionów złotych. Z czasem, gdy nasze zadłużenie będzie się zmniejszać sytuacja będzie się zmieniać – powiedział Tomasz Szeląg, członek zarządu Cyfrowego Polsatu.
- Po tym jak kupiliśmy Telewizję Polsat nie ma na rynku produktów, których nie mamy, a których nabycie pozwoliłoby nam na skokowy rozwój – powiedział prezes.
Nie wykluczył przy tym w przyszłości inwestycji w fabrykę produkującą urządzenia pozwalające na korzystanie z telekomunikacyjnych usług grupy: np. modemów, czy routerów. – Chcielibyśmy produkować takie urządzenia samodzielnie, tak jak to robimy z dekoderami. Jednak moce naszej fabryki są obecnie wykorzystywane w 100 proc. – powiedział Libicki. Z drugiej strony, jego zdaniem 50-tys. grono użytkowników usługi internetowej to na razie za mało, aby angażować środki w nowe przedsięwzięcie tego typu.
Libicki podtrzymał przy tym zainteresowanie kupnem Cyfry+, platformy kontrolowanej przez francuską grupę Vivendi, gdyby została wystawiona na sprzedaż. Przyznał przy tym, że możliwy jest też inny scenariusz konsolidacji satelitarnej branży: - Dziś scenariusz, w którym rynek platform satelitarnych zmienia się za sprawą walki o prawa do transmisji wydarzeń sportowych wydaje się bardziej prawdopodobny – powiedział Libicki.
Zastrzegł, że Cyfrowego Polsatu nie interesuje platforma „n", należąca do grupy TVN. Według jednego ze scenariuszy krążących po rynku, „n" może zostać sprzedana oddzielnie przez właścicieli TVN.