Według ostatnich danych Zintegrowanego Systemu Rolniczej Informacji Rynkowej resortu rolnictwa w pierwszych dniach 2012 r. przetwórnie skupiały żywiec po cenach o 5 proc. niższych niż miesiąc wcześniej. W porównaniu do ubiegłego roku jest on jednak nadal o jedną trzecią droższy.

- Zawsze początek roku objawia się spadkiem cen, co związane jest z poświątecznym spadkiem popytu – mówi Paweł Kostrzyński z Zespołu Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych (FAMMU/FAPA).

Jego zdaniem nie należy spodziewać się jednak, że będzie to trwały trend.

Powód? Pogłowie trzody w Polsce jest nadal rekordowo niskie.  Branża szacuje, że w drugiej połowie 2011 r. mogło spaść poniżej 13 mln sztuk i było najniższe od około czterech dekad.

Pomimo spadku cen żywca w Polsce, są one nadal wyższe od średniej unijnej. W pierwszym tygodniu wynosiła ona 153,71 euro za 100 kg. W Polsce za 100 kg żywca trzeba było zapłacić 156,44 zł.

Droga jest nie tylko wieprzowina. Za żywiec wołowy zakłady płacą o 25 proc. więcej niż w styczniu 2011 r., a za drób kilkanaście procent droższy niż na początku  ubiegłego roku.

Drogi surowiec skutkuje wysokimi cenami detalicznymi.  FAMMU/FAPA podaje za Komisją Europejską, że w listopadzie 2011 r. średni wzrost we Wspólnocie wyniósł 4 proc. rok do roku. Największe podwyżki w tym okresie były w Polsce (9,8 proc.), Słowacji (7,1 proc.) oraz Wielkiej Brytanii (6,4 proc.).

Jak już informowała „Rz", dalsze podwyżki są raczej nieuniknione. W czerwcu 2012 r., jak wstępnie prognozuje BGŻ, mięso może być w Polsce o 6 – 8 proc. droższe niż rok wcześniej. Natomiast w porównaniu z grudniem 2011 r. jego ceny pójdą w górę o ok. 2 proc.