??WZ-10 albo „Ognisty grom" zaprojektowano do zwalczania czołgów. – To jeden z trzech najlepszych na świecie helikopterów ataku – stwierdził jego główny projektant Wu Ziming, zacytowany przez „China Daily". Pokazano go na salonie, w którym uczestniczy ponad 30 delegacji zagranicznych
Według pewnego chińskiego eksperta, WZ-10 jest łatwiejszy w manewrowaniu na niskich wysokościach od amerykańskiego Apache, ale nie dorównuje mu silnikiem czy siłą ognia. Amerykańska maszyna ma dwa silniki turbośmigłowe, a na swym pokładzie pociski rakietowe naprowadzane laserem, rakiety 70 mm i automatyczną armatkę 30 mm.
AVIC pokazał także drugi śmigłowiec, WZ-19 albo „Czarne Tornado" do misji rozpoznawczych i wspierania działań wojsk lądowych.
Salon w Zhuhai jest dla Chin okazją do pokazania swych ambicji w zakresie sprzętu wojskowego, a zarazem poszukiwania nowych klientów. Wystawiono na nim nowe osiągnięcia: latający obiekt bezzałogowy (drone) i myśliwiec nowej generacji.
W raporcie z października 2011 instytut SIPRI w Sztokholmie podkreślał, że Pekin zdobywał szybko doświadczenie na arengi międzynarodowej po długim okresie dużej zależności od Moskwy.
Prace nad WZ-10 zaczęto w latach 90., gdy wojskowi planiści zwrócili uwagę na duże zastosowanie przez USA śmigłowców w pierwszej wojnie w Zatoce Arabskiej z Irakiem.
Prezydent Hu Jintao zaapelował kilak dni temu na zjeździe KP Chin o zwiększenie zdolności technologicznych w wojsku, bo najważniejszym zadaniem jest możliwość wygrania lokalnej wojny w wieku informacji.
Chiny chcą też wykorzystać salon w tym mieście na południu kraju do zaprezentowania swego cywilnego przemysłu lotniczego, zwłaszcza samolotu C919, przyszłego konkurenta samolotów średniego zasięgu Airbusa i Boeinga. Ten segment stanowi 70 proc. chińskiego rynku – oceniają eksperci.
Cywilne przedsiębiorstwo COMAC Commercial Aircraft Corporation of China), filia AVIC (Aviation Industry Corp) opublikowało w Zhuhai własne prognozy chińskiego transportu lotniczego. Ocenia potrzeby rynku na 4960 samolotów w ciągu 20 lat o wartości ponad 560 mld dolarów. Boeing we wrześniu mówił o 5260 maszynach do 2031 r.
Transport pasażerów powinien rosnąć o ponad 7 proc. rocznie do 2031 r. – przewiduje COMAC, więcej od koncernu z USA, który zakłada 6,8 proc. dla Chin i 4,7 proc. dla wiata.
COMAC otrzymał 50 nowych zamówień na swój C919, co zwiększa wstępny pakiet do 380 sztuk. C9219 w podstawowej wersji ma zabierać 168 podróżnych na odległość 4075 km. Początek sprzedaży przewidziano od 2016 r.