Zarząd Przewozów Regionalnych prowadzi negocjacje z samorządami, aby uzyskać jak największe wsparcie dla realizacji strategii polegającej na restrukturyzacji spółki i uzyskania finansowania od państwowego inwestora strategicznego.
– Za realizacją takich działań opowiedziało się już siedmiu marszałków – mówi Wojciech Kroskowski, członek zarządu PR. Liczy on, że do końca roku uda się uzyskać pozytywne odpowiedzi od siedmiu kolejnych. Dziś jedynie samorządy dolnośląski i zachodniopomorski chcą podziału majątku PR pomiędzy województwa.
– Dzięki realizacji planu restrukturyzacji powinniśmy w ciągu pięciu lat obniżyć koszty o około 200 mln zł – twierdzi Kroskowski.
Jedną z metod tej obniżki jest istotna redukcja zatrudnienia. Ile osób musiałoby się pożegnać z pracą – nie wiadomo. Teraz załoga PR to 9,2 tys. pracowników.
Oszczędności mają dać również ograniczenie zużycia energii elektrycznej i paliw, modyfikacja siatki połączeń oraz oddłużenie spółki.
– Proponowana restrukturyzacja PR, polegająca m.in. na upaństwowieniu tej firmy, jest kolejnym eksperymentem za ogromne pieniądze podatników – mówi Marcin Polewicz, członek zarządu Arriva RP, firmy będącej częścią grupy Deutsche Bahn. Jego zdaniem podstawowe problemy to bardzo niska efektywność PR i ogromny przerost zatrudnienia.
Zdaniem Polewicza propozycja restrukturyzacji PR przewiduje wyeliminowanie konkurencji na kolejne pięć lat poprzez umowy na przewóz przydzielane bez przetargów, co spowoduje zamrożenie rynku i brak motywacji PR do realnych zmian.
Polewicz uważa, że samorządowa spółka wozi dziś pasażerów dużo drożej niż inne firmy. Pada też ofiarą sprzecznych interesów, których realizacji domagają się udziałowcy.
– Warto w dyskusji o przyszłości kolei regionalnych zwrócić uwagę na alternatywne rozwiązania zmierzające do uzdrowienia sytuacji. Wystarczy spróbować liberalizacji rynku, bo to już przyniosło wymierne efekty, m.in. w Wielkiej Brytanii, Holandii i Niemczech – twierdzi Polewicz.
Jego zdaniem do restrukturyzacji PR można by wykorzystać kapitał prywatny, bo ten na pewno wdrożyłby w tej spółce rozwiązania rynkowe.
– W grę wchodzi np. kontrakt na zarządzanie PR zlecony prywatnej firmie. Możliwe są też przetargi na kompleksowe wykonywanie usług transportowych na obszarze województwa, które nie wymagałyby wydatkowania dodatkowych publicznych pieniędzy na nierentowną firmę – uważa Polewicz.