Terminal Corpus Christi w Teksasie jest inwestycją koncernu Cheniere Energy – producenta gazu łupkowego, który w grudniu dostał od Federalnej Komisji Regulacji Energetycznych (FERC) zgodę na inwestycję, podała Amerykańska Administracja Informacji Energetycznej (EIA). Terminal może eksportować do 60 tys. m sześc. na dobę.
Oprócz teksańskiego terminalu budowane są jeszcze cztery, które mają rozpocząć pracę do 2018 r. Najbardziej zaawansowany z nich jest Sabine Pass w Luizjanie nad Zatoką Meksykańską, także firmy Cheniere. Ma być gotowy do końca roku, a pierwszy gaz wyeksportuje w 2016 r. Na dobę może eksportować do 62 tys. m sześc.
Władze USA wydały też zgody na eksport dla terminalu Freeport LNG w Teksasie (do 50 tys. m sześc. LNG na dobę). Podobne do Freeport parametry eksportowe mieć będzie terminal Hackberry w Luizjanie konsorcjum Tempra-Cameron, który ma być gotowy w 2018 r.
Z kolei Cove Point w stanie Maryland importował LNG ponad 40 lat temu; potem został zamknięty, ale jego kriogeniczne zbiorniki (gaz skrapla się w temperaturze minus 162 st.) były cały czas używane jako magazyny. Budowa obiektów wspomagających nowoczesny terminal rozpoczęła się w październiku 2014 r., a w tym miesiącu rozpoczęto główną inwestycję. Terminal firmy Dominion ma być gotowy w 2017 r. Będzie najmniejszy w całej piątki (ok. 28 tys. m sześc. gazu na dobę).
Do początku kwietnia FERC otrzymał 15 wniosków o zgodę na budowę terminali eksportu LNG. Powstaną one przede wszystkim w Teksasie, gdzie znajdują się największe złoża gazu łupkowego. W czerwcu minionego roku Kongres przyjął rozwiązania przyspieszające budowy eksportowych terminali. Czas, który ma resort energetyki na wydanie decyzji o budowie, został skrócony z 90 do 30 dni.