Reklama

Żołnierze NATO w mundurach made in China

Dyskusja, czy kupować uzbrojenie produkowane w kraju czy sprzęt importowany, dzieli nie tylko Polaków.
Francuscy żołnierze przed Notre-Dame. Narzekają na wyposażenie zamawiane w Chinach.

Francuscy żołnierze przed Notre-Dame. Narzekają na wyposażenie zamawiane w Chinach.

Foto: AFP

Rozstrzygnięcie pierwszych polskich przetargów zbrojeniowych wielomiliardowej wartości, m.in. na śmigłowce i broń rakietową, już wywołuje spory i apele załóg, by sprzęt wojskowy, jeśli jest przyzwoitej jakości, kupować wyłącznie w krajowych firmach.

– Oprócz względów patriotycznych jest też praktyczne uzasadnienie takiej postawy. W sytuacji kryzysu czy wojny produkowanie na miejscu broni oznacza pewność dostaw – mówi Sławomir Kułakowski, prezes Polskiej Izby Producentów na rzecz Obronności Kraju. Niebagatelne znaczenie ma fakt, że firmy obronne dają pracę, a spora część nakładów na zakup sprzętu wraca do krajowej kasy w postaci podatków (co pozwala m.in. finansować modernizację armii). – Zbrojeniówka zwykle toruje drogę nowym technologiom i stymuluje gospodarkę –przekonuje Kułakowski.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Ostatnia szansa na dostęp do NYT w rocznej subskrypcji RP.PL!

Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji z kraju i świata.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL, PRO.RP.PL oraz e-Prenumeraty „Rzeczpospolita" w pakiecie z The New York Times na 12 miesięcy.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama