Izba Reprezentantów USA w środę zdecydowaną większością głosów zatwierdziła ustawę zaostrzającą sankcje wobec Rosji, donosi Reuters. Za opowiedziało się 262 członków Kongresu przy 159 przeciw. Wcześniej Senat poparł ustawę stosunkiem głosów 86 do 11. Ustawa musi teraz zostać zatwierdzona przez prezydenta USA. Rzecznik Białego Domu potwierdził „The Wall Street Journal”, że Donald Trump planuje ją podpisać.
Nowe sankcje USA wobec Rosji. Najważniejszy jest artykuł 113
Ustawa o „piekielnych sankcjach”, jak nazwał ją jeden z jej autorów, nieżyjący już senator Lindsey Graham, przyznaje prezydentowi USA prawo do nałożenia 100-proc. ceł na pięciu największych odbiorców rosyjskiej ropy naftowej i gazu ziemnego, a także na kraje, które udzielają Rosji największego wsparcia w unikaniu sankcji.
Czytaj więcej
W pierwszych w czasie wojny wyborach do rosyjskiej Dumy najwięcej głosów dostanie proputinowska Jedna Rosja. Ale nastroje społeczne wymusiły zmiany...
Ponadto, na rosyjski eksport do USA może zostać nałożone 500 proc. cła. Dokument proponuje również sankcje osobiste wobec Władimira Putina, jego dworu, wysokich rangą wojskowych i urzędników, prominentnych biznesmenów i ich rodzin, banków, dużych firm energetycznych oraz floty cieni. Prezydent USA będzie mógł również zawiesić te ograniczenia ze względów bezpieczeństwa narodowego. Na prośbę Trumpa dokument zawiera również postanowienie przedłużające sankcje wobec Iranu do 2031 r.
– Ten projekt ustawy stanowi silny sygnał jedności Ameryki i daje administracji wszelkie dostępne narzędzia, aby pomóc w sprawiedliwym zakończeniu tej wojny (mowa o agresji Rosji na Ukrainę - red.) – powiedział Mike Johnson, przewodniczący Izby Reprezentantów.
Wcześniej wielu Demokratów i Republikanów krytykowało projekt ustawy za przyznanie Trumpowi dodatkowych uprawnień taryfowych przy jednoczesnym zapewnieniu szerokich zwolnień. Członkowie Kongresu wyrazili również obawy, że nałożenie ceł wtórnych na odbiorców rosyjskiej energii może zdestabilizować rynki i doprowadzić do wzrostu cen w USA.
W ustawie najważniejszy jest artykuł 113 nakładający wysokie cła „na kraje, które kupują ropę naftową pochodzenia rosyjskiego lub gaz ziemny lub ułatwiają uchylanie się przed sankcjami”. Restrykcje mają wejść w życie szybko, „nie później niż 30 dni po dacie wejścia w życie niniejszej Ustawy, niezależnie od innych przepisów prawa”.
W kogo uderzą piekielne sankcje USA?
Kto kupuje ropę i gaz z Rosji – pokazuje raport fińskiego Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA), które od początku rozpętanej przez Putina wojny monitoruje zakupy rosyjskich kopalin (ropa, gaz, węgiel).
Czytaj więcej
W związku ze zbliżaniem się do polskiej granicy rosyjskiego drona odrzutowego, do mieszkańców województw podkarpackiego i lubelskiego wysłano ostrz...
Jeżeli chodzi o import ropy, to Chiny kupiły od początku wojny 50 proc. rosyjskiego eksportu ropy naftowej, następnie Indie (37 proc.), Turcja (5 proc.) i UE (5 proc.).
Wspólnota przewodzi w niechlubnej statystyce importerów rosyjskiego gazu rurociągowego, głównie przez zakupy dwóch państw – Węgier i Słowacji, których zamówienia stanowią 32 proc. rosyjskiego eksportu gazu rurociągowego. Chiny odbierają 31 proc. rosyjskiego gazowego eksportu przez gazociąg Siła Syberii, a Turcja – 29 proc. za pomocą gazociągów Turecki Potok i Błękitny Potok.
Unia Europejska najmocniej też zasila kasę Kremla zakupami LNG. Do Wspólnoty trafia 49 proc. rosyjskiego gazu skroplonego. Chiny kupiły 24 proc. eksportu, Japonia 18 proc., a Korea Południowa 6 proc.
Sankcje podpisanie z wielką pompą
Daniel Fried, były ambasador USA w Polsce ibyły koordynator USA ws. sankcji nałożonych na Rosję po najeździe na Krym w 2014 r., zwraca uwagę na słabości przyjętego dokumentu: „Najpotężniejszym narzędziem jest sekcja 113, która ma na celu zmniejszenie dochodów Rosji z ropy i gazu poprzez nałożenie sankcji na głównych importerów i podmioty umożliwiające uchylanie się od sankcji”. (…) Obawiam się nie tyle, że administracja (Donalda Trumpa – red.) wykorzysta tę ustawę do krytyki UE, ile raczej, że po prostu wyda zwolnienia i w ogóle nie będzie stosować surowych przepisów”.
Fried zwraca uwagę, że „najlepszym rozwiązaniem byłoby teraz, gdyby Trump podpisał ustawę z wielką pompą i w otoczeniu dwupartyjnej grupy swoich zwolenników, w tym Darlene Graham Nordone, siostra senatora Grahama (twórca ustawy, który zmarł niedawno – red.), która obecnie zajmuje jego miejsce w Senacie w Karolinie Południowej. Prezydent, ponownie dając jasno do zrozumienia, że jest zdecydowany zakończyć wojnę, mógłby ogłosić, że jego administracja wdroży ustawę szybko i stanowczo”.
Zdaniem Frieda, „taki znak zaangażowania USA dodałby otuchy Ukraińcom, którzy toczą sprawiedliwą wojnę o przetrwanie narodu. Pokazałby europejskim sojusznikom, którzy sami są narażeni na rosyjską agresję w postaci ataków dronów, zamachów i podpaleń, że Stany Zjednoczone mogą okazać solidarność swoim sojusznikom w obliczu… groźby ze strony przeciwnika. Byłby to także jasny sygnał dla Kremla, by przestał zwlekać z negocjacjami pokojowymi”.