Materiał powstał we współpracy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego
Według Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) długoterminowa luka inwestycyjna w regionie sięga około 1 bln euro. O sposobach jej zmniejszenia dyskutowali uczestnicy konferencji „Kapitał dla Rozwoju”, podczas której BGK zaprezentował raport „Capital investment in CEE: opportunities for local and global investors”.
Europa Środkowo-Wschodnia pozostaje jednym z najszybciej rozwijających się regionów Unii Europejskiej. W ostatnich dwóch dekadach znacząco zmniejszyła dystans gospodarczy wobec Europy Zachodniej, jednak – jak wskazuje BGK – dalsza konwergencja wymaga zdecydowanego zwiększenia nakładów inwestycyjnych i budowy silniejszych lokalnych rynków kapitałowych.
– Europa potrzebuje kapitału, więcej konkurencyjności, by sprostać współczesnym wyzwaniom – powiedział podczas konferencji prezes Banku Gospodarstwa Krajowego Mirosław Czekaj.
Jak podkreślił, region stoi obecnie przed trzema strategicznymi wyzwaniami: zapewnieniem dostępu do kapitału, zwiększeniem bezpieczeństwa i obronności oraz budową suwerenności technologicznej.
– Te wszystkie elementy będą możliwe do spełnienia dzięki kapitałowi - zgromadzonemu w instytucjach publicznych, ale i temu, który może nie pracuje tak, jakbyśmy chcieli – kapitałowi prywatnemu, który często nie jest inwestowany – zaznaczył.
Bilion euro w grze
Zaprezentowany podczas konferencji raport pokazuje, że pomimo dynamicznego rozwoju region wciąż pozostaje niedoinwestowany. Produktywność pracy osiąga około 72 proc. średniej unijnej, infrastruktura drogowa w wielu państwach pozostaje słabiej rozwinięta niż w Europie Zachodniej, a transformacja energetyczna wymaga wielomiliardowych nakładów.
Według szacunków, same potrzeby inwestycyjne w infrastrukturze wynoszą rocznie 65–75 mld euro, a utrzymanie istniejącej infrastruktury pochłania kolejne około 50 mld euro. W długim horyzoncie oznacza to lukę inwestycyjną sięgającą około 1 bln euro, której zamknięcie może potrwać nawet dwie dekady.
Jednocześnie dotychczasowy model finansowania rozwoju, oparty przede wszystkim na funduszach europejskich i długu publicznym, zbliża się – zdaniem autorów raportu – do granic efektywności. Coraz większą rolę powinien więc odegrać kapitał prywatny.
Jednym z problemów pozostaje niewystarczająco rozwinięty rynek kapitałowy. Kapitalizacja giełd w krajach Europy Środkowo-Wschodniej odpowiada około 17 proc. PKB, podczas gdy w Niemczech przekracza 40 proc., a w Szwecji wynosi około 170 proc. PKB.
Znacznie mniejsze są również aktywa kapitałowych systemów emerytalnych. W krajach regionu odpowiadają one około 10 proc. PKB, podczas gdy w Danii przekraczają 200 proc. PKB. Ogranicza to możliwości finansowania innowacyjnych przedsiębiorstw i rozwoju rynku private equity.
– Trzeba stworzyć odpowiednie warunki do inwestycji. Dotyczy to również tego, aby państwo odpowiednio podchodziło do inwestycji w duże projekty infrastrukturalne. Fundusze emerytalne, czyli emeryci, też mogą dobrze zarabiać na tego typu przedsięwzięciach – powiedział Dariusz Adamski, zastępca przewodniczącego KNF.
Podczas debaty wielokrotnie podkreślano, że Polska potrzebuje większej mobilizacji krajowego kapitału. Chodzi zarówno o wzrost oszczędności inwestowanych na rynku finansowym, jak i tworzenie silnego ekosystemu finansowania przedsiębiorstw.
Przedstawiciele PFR zwracali uwagę, że polski kapitał systematycznie rośnie, jednak jego skala nadal nie odpowiada potrzebom rozwijającej się gospodarki.
– Wciąż są wyzwania związane z polskim kapitałem. On się buduje w pocie czoła wśród polskich przedsiębiorców, mamy fundusze emerytalne, ale ten kapitał nie zbudował się jeszcze na tyle istotnie, by nim swobodnie zarządzać. W związku z tym mocniej musimy stawiać na lokalny kapitał. Trzeba pokazywać potencjalnym inwestorom, jakie są korzyści z innowacji i budowy lokalnego ekosystemu finansowania. Kolejna kwestia to budowanie obecności polskiego kapitału za granicą. Jeśli proces ten będzie postępował, to nasza gospodarka będzie miała większy realny wpływ na procesy gospodarcze w Europie i na świecie – podkreślał Piotr Matczuk, prezes PFR.
BGK stawia na inwestycje
Bank Gospodarstwa Krajowego rozwija instrumenty, które mają zwiększać skalę inwestycji kapitałowych. Wśród nich znajduje się program Innovate Poland, na który BGK przeznaczył około 2 mld zł na inwestycje, a także fundusz Vinci, który inwestuje w spółki technologiczne. . BGK inwestuje również w fundusze infrastrukturalne. Z kolei za zaangażowanie kapitałowe z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności jest odpowiedzialna spółka celowa BGK – „Chrobry”.
– Jako bank rozwoju nie tylko zapewniamy kapitał polskiej gospodarce, pomagamy także budować stabilne warunki dla skalowania polskich innowacji i rozwoju krajowego rynku VC. Naszym celem jest długoterminowe wsparcie rozwoju oraz profesjonalizacji polskiego ekosystemu funduszy inwestycyjnych – wskazał Jarosław Dąbrowski, członek zarządu BGK. Ważną rolę w finansowaniu rozwoju ma również odgrywać rynek publiczny. Zdaniem przedstawicieli GPW warszawska giełda jest przygotowana do pełnienia większej roli w finansowaniu wzrostu przedsiębiorstw, potrzebuje jednak nowych źródeł krajowego kapitału.
– Giełda mocno się rozwinęła w ostatnich latach, ale cały czas mamy za mało kapitału. Przełomową inicjatywą mogą być tutaj OKI. To są nowe pieniądze, które mogą wpłynąć na giełdę. Wciąż widzę także duży potencjał na rynku krajowych fundusz. Dzisiaj mamy też program Innovate Poland. Chcę publicznie zaapelować, aby nie skupiał się tylko na rynku prywatnym, ale został też rozszerzony o rynek publiczny. Warszawska giełda jest dzisiaj dobrze przygotowana do tego, by stać się ważną częścią tego ekosystemu – wskazał Tomasz Bardziłowski, prezes GPW.
Materiał powstał we współpracy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego