W minionym roku Francję najchętniej odwiedzali Belgowie, Anglicy, Niemcy, Szwajcarzy i Amerykanie — poinformował resort turystyki w swoim rocznym bilansie. To właśnie dzięki nim przychody wzrosły o 12 proc. Azjaci również nie zapomnieli o Francji, jednak liczba Chińczyków była mniejsza o 60 proc. w porównaniu do poziomu sprzed pandemii, a Japończyków było mniej o 30 proc.
„Amerykanie, z liczbą noclegów większą o 5 proc., stali się jedną z najważniejszych grup” — podkreślono w komunikacie. Ogólna liczba noclegów cudzoziemców wzrosła o 7,3 proc., co było możliwe dzięki większej popularności mieszkań na wynajem (+16,4 proc.).