Sieć 5G przestaje być problemem rządu. Telekomy dostaną pierwsze pozwolenia

Jeszcze w tym tygodniu telekomy w Polsce dostaną pierwsze pozwolenia radiowe na uruchomienie nadajników używających częstotliwości przeznaczonych dla 5G. Coraz ciszej o wykluczeniu Huaweia.

Publikacja: 16.01.2024 03:00

Sieć 5G przestaje być problemem rządu. Telekomy dostaną pierwsze pozwolenia

Foto: Adobestock

O sieci 5G było przez ostatnich osiem lat głośno. Pojawiła się w strategii Prawa i Sprawiedliwości jako motor rozwoju gospodarki, a potem spierano się, czy mogą ją budować firmy chińskie, głównie Huawei (powstał nawet projekt specjalnej ustawy temu zapobiegający – nowelizacja Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa). W efekcie Polska należy do krajów Unii Europejskiej, w której pierwsze pasmo radiowe typowe dla sieci komórkowych nowej generacji – 5G – zostało przydzielone firmom relatywnie późno – w końcu 2023 r.

Michał Gramatyka, sekretarz stanu w resorcie cyfryzacji, uważa, że problem zostaje zażegnany. – Wydajemy w UKE właśnie pozwolenia radiowe – powiedział w poniedziałek „Rzeczpospolitej”.

Opłacone pasmo

Już wszystkie cztery sieci komórkowe uczestniczące w aukcji częstotliwości z zakresu 3,4–3,8 GHz (pasmo C lub 3,6 GHz) odebrały i opłaciły rezerwacje bloków przyznanych przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. W tym tygodniu UKE zamierza przyznać telekomom pierwsze pozwolenia radiowe, a to oznacza, że aukcja 5G, odwlekana przez prawie trzy lata, zacznie przynosić pierwsze efekty.

Jak poinformował w odpowiedzi na nasze pytania Witold Tomaszewski, p.o. rzecznika UKE, T-Mobile Polska opłacił rezerwację 28 grudnia, P4 (Play) i Orange Polska 2 stycznia, a Polkomtel (Grupa Cyfrowy Polsat) – 10 stycznia.

Czytaj więcej

Trzy sieci komórkowe odebrały rezerwacje pasma po aukcji 5G

– Po odebraniu rezerwacji częstotliwości 3600–3700 MHz, na początku stycznia br. wnieśliśmy opłatę w wysokości 305 mln zł, a pozostałe 182 mln zł było już zapłacone, jako wadium przed przystąpieniem do aukcji – tłumaczy Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska.

Podobnie było w wypadku wszystkich czterech telekomów. W sumie Skarb Państwa otrzymał zatem 1,92 mld zł z tytułu rezerwacji czterech bloków pasma C po 100 MHz.

Aby telekomy mogły zacząć używać wyczekiwanych długo częstotliwości, potrzebują pozwoleń radiowych od UKE.

– Czekamy obecnie na kilkaset pozwoleń radiowych dotyczących tego pasma. Częstotliwości te pozwolą na znaczne zwiększenie pojemności i prędkości naszej sieci – słyszymy w Play.

– Operatorzy złożyli w sumie ponad 3 tys. wniosków o wydanie pozwoleń, pierwsze powinny być wydane w tym tygodniu – informuje w odpowiedzi na nasze pytania Witold Tomaszewski.

UKE nie podaje, w których miejscowościach dostępny będzie w pierwszej kolejności ten najszybszy jak do tej pory mobilny internet.

Nie jest pewne, czy pozwolenia dostaną od razu wszyscy trzej operatorzy, którzy o nie występowali (w tym gronie nie było Polkomtelu).

Po ich kampaniach marketingowych widać, że najbardziej na pozwoleniach zależy T-Mobile. Operator ten już przed świętami Bożego Narodzenia ruszył z kampanią zapowiadającą przyspieszenie mobilnego internetu. – Jeszcze niedawno mówiło się, że w krwiobiegu gospodarki płynie diesel, dziś są to dane. Szybka, niezawodna, pojemna sieć 5G pozwoli firmom szybciej cyfryzować się, tworzyć nowe produkty, konkurować w skali globalnej. To z kolei przekłada się na budowę innowacyjności i potencjału całej gospodarki naszego kraju. Wchodzimy w gospodarkę 5.0 – przekonuje Jakub Chajdak z biura prasowego T-Mobile Polska.

Szybszy internet

– Klienci poczują zmianę od razu, ponieważ poprawi się im dostęp do mobilnego internetu: szybkość ładowania stron czy materiałów wideo, przesyłanie i pobieranie plików. Osiągną najwyższe możliwe na dziś prędkości transferu danych – zapowiada Jabczyński. Jaka będzie to prędkość? W testach w Lublinie udało się przekroczyć 1 Gb/s.

Czytaj więcej

Fala przejęć nad Wisłą może przybrać na sile

Natomiast co do wpływu na całą gospodarkę, to w Orange uważają, że przyjdzie on z czasem. – Zmiana będzie stopniowa i długofalowa, związana ze wspomnianymi sieciami prywatnymi, postępującą cyfryzacją zakładów, samorządów i administracji publicznej – mówi Jabczyński.

– Na początku planujemy uruchomić usługi 5G w paśmie C nie tylko w głównych, największych miastach, ale także w wybranych mniejszych miejscowościach. Będziemy sukcesywnie zwiększać zasięg i systematycznie występować o kolejne pozwolenia radiowe – zdradza.

Użytkownicy mogą być skonsternowani. W końcu telekomy w Polsce świadczą usługi 5G od kilku lat i docierają do kilkudziesięciu procent populacji kraju. Jednak do tej pory tylko Polkomtel dysponował osobnym pasmem dla 5G, co pozwalało mu oferować najlepsze parametry, w tym prędkość. Teraz dogoni go najprawdopodobniej pozostała trójka.

Należące do międzynarodowych grup Orange Polska i T-Mobile Polska liczą, że dzięki lepszej jakości mobilnej sieci przybędzie firm zainteresowanych budową tzw. prywatnych sieci w zakładach produkcyjnych i fabrykach. – Rozmawiamy z kolejnymi, zainteresowanymi podmiotami – mówi Jabczyński.

W Play (choć też ma zagranicznego udziałowca – grupę Iliad) ten temat nie budzi entuzjazmu. – Tego typu instalacje wymagają z reguły wykorzystania pasma w sposób lokalny, na potrzeby danej firmy. Częstotliwości będące w posiadaniu polskich operatorów służą głównie do zapewniania zasięgu dla społeczeństwa na terenie całego kraju, a więc trudno jest wygospodarować oddzielne zasoby przeznaczone dla jednego podmiotu. Kolejną sprawą jest niska świadomość przedsiębiorców, jak prywatne sieci 5G mogłyby być wykorzystane – słyszymy.

Choć aukcja 5G jest rozstrzygnięta, niewyjaśniona zostaje kwestia tego, kto może budować 5G. Projekt nowelizacji KSC ma trafić do lamusa. Tak wynikałoby przynajmniej z raportu otwarcia nt. polityki cyfryzacji, którym zajmą się we wtorek posłowie. Nie jest to raport resortu cyfryzacji. Współtworzył go m.in. b. poseł Konfederacji oraz szef Instytutu Spraw Obywatelskich, krytyk sieci mobilnych, w tym 5G.

Cyfryzacja
Po raz pierwszy w nowym Sejmie

We wtorek sejmowa Komisja Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowych Technologii ma dyskutować o raporcie otwarcia w polityce cyfrowej i rekomendacji na lata 2024-2027. To raport przygotowany pod egidą Law4Growth kierowanego przez Konrada Henniga. Zapewnia on, że autorzy nie są związani z żadną z partii politycznych. To, że opracowanie jest kojarzone z Konfederacją może jego zdaniem wynikać z faktu, że jeden z jego autorów to b. poseł tego ugrupowania. - Chcieliśmy w raporcie poruszyć kluczowe zagadnienia i przedstawić najistotniejsze proponowane działania – mówi Hennig. Pytany, dlaczego w dokumencie nie pada słowo 5G, czy cyberbezpieczeństwo, tłumaczy, że 5G to rozwiązanie biznesowe i zaledwie narzędzie. O cyberbezpieczeństwie będzie zaś mowa w implementacji unijnej dyrektywy NIS2.

O sieci 5G było przez ostatnich osiem lat głośno. Pojawiła się w strategii Prawa i Sprawiedliwości jako motor rozwoju gospodarki, a potem spierano się, czy mogą ją budować firmy chińskie, głównie Huawei (powstał nawet projekt specjalnej ustawy temu zapobiegający – nowelizacja Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa). W efekcie Polska należy do krajów Unii Europejskiej, w której pierwsze pasmo radiowe typowe dla sieci komórkowych nowej generacji – 5G – zostało przydzielone firmom relatywnie późno – w końcu 2023 r.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Materiał partnera
Elektryzujące wsparcie dla firm
Biznes
Pogromu firm w Polsce nie widać
Biznes
Rosyjska zbrojeniówka na pełnych obrotach. A Kreml chce jeszcze więcej
Biznes
Nowoczesność to także wyzwania
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2024 - trendy i wyzwania
Biznes
Polskie firmy przygotowują się do odbudowy Ukrainy
Biznes
Bezpieczeństwo to fundament dyskusji o sieci