Europa boi się Chińczyków? Tencent wydał 6 mld zł na polski Techland

W końcu sierpnia została zamknięta transakcja nabycia większościowych udziałów w Techlandzie przez chiński Tencent, giganta branży gamingowej.

Publikacja: 15.09.2023 12:37

Tecent ostatecznie nabył większość udziałów w Techlandzie

Tecent ostatecznie nabył większość udziałów w Techlandzie

Foto: Adobe Stock

Według „Pulsu Biznesu”, który jako pierwszy w Polsce podał tę informację, na pakiet akcji polskiej spółki, producenta gier komputerowych, Chińczycy wyłożyli ponad 6 mld złotych.

Ani Tencent, ani Techland nie komentują tej transakcji. O tym, że ma do niej dojść, rynek dowiedział się 24 lipca 2023 roku. A ostatniego dnia sierpnia Proxima Beta Europe, należąca do Tencenta, miała kupić 11,2 miliona akcji Techlandu. To oznacza, że Tencent będzie miał pakiet większościowy: 67 procent udziałów w kapitale zakładowym. Wcześniej należały one do założyciela Techlandu, Pawła Marchewki oraz Marchewka Fundacja Rodzinna.

Czytaj więcej

Wpuścił Chińczyków do Techlandu. Paweł Marchewka zaskoczył rynek

Z funkcji w zarządzie zrezygnowała Aleksandra Marchewka, która prywatnie jest żoną Pawła Marchewki. Zmienił się również skład rady nadzorczej. Opuścili ją Janusz Sawicki oraz Karina Puchała, siostra Pawła Marchewki. Przewodniczącym został Chińczyk Ma Xuaoyi, od 2013 r. starszy wiceprezes Tencentu.

Dlaczego doszło do sprzedaży Techlandu

Techland jest firmą bardzo dochodową. Jej zysk za 2022 rok wyniósł 747 mln złotych, przy przychodach 1,119 mld. Jego dotychczasowy właściciel jest miliarderem, według tegorocznego rankingu przygotowanego przez Bankier.pl z majątkiem 8,6 mld zł jest 5. najbogatszym człowiekiem w Polsce, tuż za Dominiką Kulczyk.

Dlaczego więc sprzedał udziały Techlandu Chińczykom? „Kiedy myślę o przyszłości Techlandu, chcę dążyć do zdobycia wszystkiego co najlepsze dla naszych gier, zespołu – i dla Was. I chociaż jestem bardzo dumny z tego, co osiągnęliśmy jako niezależne studio, myślę, że najlepsze jeszcze przed nami (…) Połączenie sił z Tencent pozwoli nam wrzucić najwyższy bieg, jeżeli chodzi o wdrażanie naszej wizji dotyczącej gier. Wybraliśmy sprzymierzeńca, który miał już okazję współpracować z kilkoma z najlepszych na świecie firm zajmujących się grami i który pomógł im osiągnąć nowe wyżyny – jednocześnie szanując ich metody działania. Zachowamy pełną własność naszych tytułów, utrzymamy swobodę artystyczną i twórczą, a także wciąż będziemy działać w sposób, który wydaje nam się właściwy. Ja wciąż będę pełnić rolę dyrektora generalnego studia” – zapewniał w oświadczeniu Paweł Marchewka tuż po ogłoszeniu informacji o transakcji z Tencentem.

Czytaj więcej

Innowacyjne biznesy w Europie Środkowo-Wschodniej rosną jak szalone

Współpraca z Ubisoftem i Warner Bros.

Techland zatrudnia dziś ponad 400 osób, a jego gry są znane na całym świecie, najlepsze z nich sprzedały się w kilkunastomilionowych nakładach. Pierwszy hit Techland wyprodukował w 2006 roku. To był „Call of Juarez”. Wtedy Paweł Marchewka był już na tyle znany, że bez kłopotu sfinansował projekt z pieniędzy inwestorów – francuskiego Ubisoftu.

Dzięki temu, że były pieniądze i na produkcję, i na marketing „Call of Juarez”, dzięki czemu sprzedaż wszystkich czterech części gry sięgnęła 2,5 mln sztuk. Potem pojawiła się „Dead Island” (2011) i był to już sukces światowy. A „Dying Light” – pozwolił Pawłowi Marchewce na znalezienie się na liście polskich miliarderów. Partnerem w tym przedsięwzięciu był dla Polaka amerykański Warner Bros. Paweł Marchewka w 2017 roku zbudował za 40 mln zł centrum badawcze we Wrocławiu. W 2022 roku ukazała się druga część „Dying Light”. I też jest hitem.

Czytaj więcej

Nasze studia rozpychają się na rosnącym rynku

Tencent, cenzura i ryzyko regulacyjne

Tencent ma w Chinach ponad 30 proc. rynku gier internetowych. A rząd w Pekinie zaczął ograniczać jego ekspansję, więc logiczną strategią było wyjście poza własny rynek. Gigant wcześniej skupił akcje m.in. amerykańskich Epic Games czy Riot Games, a w Polsce m.in krakowski Bloober Team.

Tymczasem fundusze ESG (inwestujące z poszanowaniem kryteriów środowiskowych, społecznych i ładu korporacyjnego) w ciągu ostatnich sześciu miesięcy pozbyły się akcji Tencent Holdings Ltd. o wartości ponad miliarda dolarów, z powodu obaw dotyczących chińskiej cenzury i ryzyka regulacyjnego.

Sustainalytics, zajmująca się badaniami i ocenami jakości portfeli ESG, pod koniec sierpnia 2022 obniżyła rating Tencenta do kategorii „niezgodnych” z zasadami ONZ. Od tego czasu fundusze prowadzone przez AXA Investment Managers SA, Candriam i Storebrand Asset Management sprzedały swoje udziały. Nie jest tajemnicą, że chińskie firmy internetowe zmagają się z inwigilacją i tłumieniem wolności słowa w kraju, w tym także na platformach takich jak WeChat, należącej do Tencenta.

Czytaj więcej

Zagraniczni giganci polują na polskich producentów gier. Duży apetyt mają Chiny

– Cenzura i inwigilacja rosły i rozszerzały się na obszary takie jak religia, LGBT, wojna w Ukrainie i covid – ostrzega Simon MacMahon, globalny szef badań ESG w Sustainalytics. Szwedzka Alecta, największy fundusz emerytalny w tym kraju z portfelem o wartości 107 miliardów dolarów, wycofała się z Tencenta z powodu „ryzyka regulacyjnego wynikającego z interwencji państwa w prywatne przedsiębiorstwa”.

Tencent broni się: „Jako globalna firma notowana na giełdzie przestrzegamy najwyższych standardów, a nasze zasady i procedury są zgodne ze wszystkimi przepisami ustawowymi i wykonawczymi w każdym kraju, w którym prowadzimy działalność. Prywatność użytkowników i bezpieczeństwo danych to podstawowe wartości w Tencent i nie możemy się doczekać dalszego utrzymywania zaufania użytkowników i zapewniania doskonałych doświadczeń użytkowników” – czytamy w oświadczeniu firmy.

Według „Pulsu Biznesu”, który jako pierwszy w Polsce podał tę informację, na pakiet akcji polskiej spółki, producenta gier komputerowych, Chińczycy wyłożyli ponad 6 mld złotych.

Ani Tencent, ani Techland nie komentują tej transakcji. O tym, że ma do niej dojść, rynek dowiedział się 24 lipca 2023 roku. A ostatniego dnia sierpnia Proxima Beta Europe, należąca do Tencenta, miała kupić 11,2 miliona akcji Techlandu. To oznacza, że Tencent będzie miał pakiet większościowy: 67 procent udziałów w kapitale zakładowym. Wcześniej należały one do założyciela Techlandu, Pawła Marchewki oraz Marchewka Fundacja Rodzinna.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Rosną rachunki za komórkę. Play zarabia coraz więcej i rozbudowuje sieć 5G
Biznes
Arabia Saudyjska. Kraj z wielkim potencjałem, który prawie wszystko może kupić
Biznes
Nvidia jest już większa niż cały niemiecki rynek akcji
Biznes
Czeski miliarder przejmuje słynną brytyjską pocztę. Niepokój na Wyspach
Materiał Partnera
Ścieżką SMART do innowacji. Fundusze Europejskie dla dużych przedsiębiorstw
Biznes
Koniec najgorszego okresu dla start-upów? Zapowiada się ożywienie