Deutsche Telekom, telekomunikacyjna grupa, do której w Polsce należy sieć T-Mobile, podała w czwartek, że wprowadzi do oferty własne smartfony pod nazwą T Phone. Telefony z takim logo zostały przygotowane we współpracy z amerykańskim potentatem w dziedzinie oprogramowania Google’em (jest właścicielem marki telefonów Pixel) i będą działały w sieci 5G.

Na dziewięciu europejskich rynkach, w tym w naszym kraju, będą dostępne od 5 października. Co ciekawe, wyjątkiem są Niemcy, czyli rodzimy rynek operatora, gdzie aparaty mają pojawić się później, bo na początku 2023 roku. Z czego wynika ta różnica w harmonogramie – nie podano.

Według Deutsche Telekom cena telefonów z 5G to nadal bariera upowszechniania się technologii i m.in. tak firma tłumaczy swój ruch. Poza tym chce zmniejszyć wykluczenie cyfrowe, czyli grono osób nieposiadających dostępu do internetu. W Polsce słyszymy, że własne aparaty grupy mają uzupełnić ofertę znanych producentów. Faktycznie jednak przede wszystkim mają być wyróżnikiem marketingowym i wzmacniać główny brand.

Operator będzie przekonywał, że telefon z 5G nie musi by drogi. Przeciwną opinię na ten temat ma 54 proc. Polaków – podał T-Mobile.

Czytaj więcej

Niemal połowa obywateli ofiarą cyberataku. Gigantyczny wyciek danych w Australii

Ceny telefonów w ramach grupy DT różnią się. U nas w zależności od modelu kosztować będą niecałe 1,1 tys. zł i niecałe 1,4 tys. zł. W pakiecie z abonamentami ze średniej i wyższej półki cenowej opłata za nie spada poniżej 1 tys. zł.

DT zapowiada przy tym również atrakcyjne pakiety usług, których ceny mają się zaczynać od 1 euro. T-Mobile Polska takich cen nie pokazał. Przedstawiciele firmy tłumaczą, że operatorzy z grupy DT mogli zaproponować własne rozwiązania w zależności od kraju. W Polsce postawiono na promocję na urządzenie, w której przez pół roku nie trzeba spłacać rat.

Deutsche Telekom nie odkrył sam, że autorski telefon może być reklamowym wabikiem. Z własnymi aparatami zamawianymi na wyłączność (jak tajwański SPV) lub opatrzonymi marką własną przez lata eksperymentował Orange. – Telefony te, szczególnie ostatnie, cieszyły się dużo mniejszą popularnością niż aparaty najbardziej znanych producentów – mówi Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska. Nie podaje jednak liczb. Orange Polska ostatni raz miał w ofercie swój telefon kilka lat temu. Był to Orange Neva Jet.

T-Mobile Polska nie zdradza, jaki zasięg ma obecnie jego sieć 5G. Po półroczu sygnał 5G miał obejmować 30 proc. powierzchni kraju, a z usług mogło korzystać 1,5 mln użytkowników. Choć zasięg 5G jest niewielki (firma apeluje do rządu o rozdysponowanie nowych częstotliwości), to posiadaczy aparatów z 5G przybywa. Stanowić mają one obecnie ponad połowę sprzedawanych przez salony T-Mobile. Firma twierdzi, że to pochodna popytu ze strony użytkowników. Wiadomo też jednak, że to, co się sprzedaje zależy od zaopatrzenia. Klienci zaś najczęściej szukają aparatów, na które nie muszą wykładać „na dzień dobry” kilkuset złotych.