W środę odbyło się pierwsze spotkanie Ministerstwa Cyfryzacji (MC), organizacji społecznych i operatorów telekomunikacyjnych poświęcone opracowaniu założeń do projektu nowej ustawy o wpływie wytwarzanego przez maszty komórkowe pola elektromagnetycznego (tzw. PEM) na zdrowie ludzkie.

Swoje propozycje przedstawiła zainteresowanym strona rządowa. Uczestnicy spotkania mają teraz czas do 21 czerwca na pisemne zgłoszenie uwag przed wyznaczonym na 1 lipca kolejnym spotkaniem.

– Celem ministerstwa pozostaje rozwój sieci telekomunikacyjnych, bez którego nie ma rozwoju społeczeństwa – zapewnia Karol Manys, rzecznik resortu cyfryzacji. – Wychodzimy natomiast z założenia, że społeczeństwo ma prawo do informacji i edukacji.

Propozycje resortu można podzielić na trzy części. Nowa ustawa miałaby stanowić dodatkowe – obok obowiązujących przepisów – narzędzie kontroli dla organizacji społecznych i państwa. Przede wszystkim jednak ma wprowadzić nowe obowiązki informacyjne i edukacyjne. Wydłużona miałaby być lista podmiotów, które mogą wnioskować o przeprowadzenie kontroli emisji do wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska.

MC proponuje też większe uprawnienia dla organów ochrony środowiska i prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej do kontroli i karania przedsiębiorców nieprzestrzegających przepisów dotyczących emisji PEM.

Najdłuższa jest lista obowiązków informacyjnych, które mieliby mieć zarówno właściciele nieruchomości, samorządy, jak i operatorzy oraz dostawcy sprzętu telekomunikacyjnego. Ich sens sprowadza się do informowania o obecności sieci WiFi w budynkach, transporcie miejskim, w przestrzeni miejskiej. Resort zaproponował też, aby każde urządzenie radiowe było wyposażone w wyłącznik bezprzewodowego dostępu do internetu, a domowe routery i smartfony miały tabliczki ze wskazanym poziomem emisji promieniowania oraz zalecenia użytkowania ich tak, aby ekspozycja na promieniowanie była jak najmniejsza (po polsku).

Pod dyskusję poddaje także pomysł, aby sprzedawcy urządzeń informowali o promieniowaniu i sposobach jego unikania, dystrybutorzy dołączali instrukcje, jak włączyć i wyłączyć bezprzewodowy dostęp do internetu, a operatorzy zapewniali akcesoria ograniczające ekspozycję głowy na emisję fal i zalecali ich stosowanie w reklamach.