Reklama
Rozwiń
Reklama

Piorun, zabójca dronów, nie może wystartować

Najnowsza, jedyna rozwijana w kraju precyzyjna rakieta przeciwlotnicza zdolna do niszczenia pocisków manewrujących i śmigłowców, wciąż czeka na uruchomienie produkcji.
Zestawy przeciwlotnicze Grom powinny zyskać wkrótce, skonstruowane w kraju, nowej generacji pociski

Zestawy przeciwlotnicze Grom powinny zyskać wkrótce, skonstruowane w kraju, nowej generacji pociski Piorun, skuteczniejsze i o większym zasięgu.

Foto: Fotorzepa/Jakub Ostałowski

Rakiety Piorun, następcy słynnych Gromów, są uznawane przez ekspertów za lepsze od amerykańskich stingerów. Z powodzeniem zaliczyły wszelkie testy i badania, ale nie mogą doczekać się decyzji o seryjnej produkcji.

Opracowanie nowej broni, wykorzystujące doświadczenia z użyciem Gromów w konflikcie gruzińskim, zleciło wojsko. Rezultaty prac rozwojowych przeszły oczekiwania: pocisk jest skuteczny przeciw małym celom, takim jak drony, a nawet rakiety manewrujące. Jednak, by opłacało się uruchomić linię technologiczną i skomplikowany łańcuch kooperacyjny instytutów i placówek hi-tech, trzeba zamówień rzędu 2 tys. rakiet – twierdzą przedstawiciele skarżyskich zakładów Mesko (producenta broni amunicyjnej) i odpowiedzialnego za budowę głowic naprowadzających podwarszawskiego Centrum Rozwojowo-Wdrożeniowego Telesystem-Mesko. Na razie bezskutecznie czekają na podjęcie przez MON negocjacji umowy.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama