Turcja w tym roku zgarnia prawie 40 proc. wakacyjnego rynku. Liczba miejsc w hotelach i samolotach jest ogromna, np. tylko biuro podróży Coral Travel latem ma takie dni, kiedy wysyła z Polski do Turcji po pięć samolotów dziennie. A już zaczyna brakować w ofertach np. większych pokoi rodzinnych. Inną ciekawostką jest to, że w Egipcie, którego popularność także rośnie, z Itaką ostro (cenami) zaczyna rywalizować Sun & Fun, który podpisał umowy z tymi samymi hotelami, co dotychczasowy lider rynku.

Dlatego zanim klient zdecyduje się na wybór biura podróży, z którym jedzie, to oprócz sprawdzenia wiarygodności warto też, by porównał ceny.

Zapobiegliwy jak Polak

W Polsce średnia cena rezerwacji wzrosła o 10 proc. w stosunku do roku ubiegłego, a rezerwowane pobyty są krótsze. Za tydzień w Turcji w czasie wakacji 2022 trzeba zapłacić średnio 2319 zł.

Co ciekawe, Polacy zrobili się naprawdę zapobiegliwi. Agenci, którzy sprzedają pakiety różnych biur podróży na te wakacje, zauważyli, że już praktycznie wszyscy ubezpieczają się od kosztów rezygnacji z wycieczki, choć nie są to kwoty małe.

Czytaj więcej

Grecja zmienia ofertę turystyczną. Wyleczą w sanatorium, nauczą robić mussakę

– Tegoroczne wyjazdy nad polskie morze obejmują średnio pięć dni, natomiast w 2021 były dłuższe – sześciodniowe lub tygodniowe. Skracanie pobytu może wiązać się ze wzrostem cen, ale może być też związane z innymi czynnikami. Polacy w okresie pandemii decydują się raczej na rezerwacje na ostatnią chwilę, dlatego na razie jest za wcześnie na ocenę, jak będzie ostatecznie wyglądał sezon wakacyjny – mówi Natalia Jaworska, ekspert w serwisie Noclegi.pl. Podkreśla również, że większość obiektów można zarezerwować bez przedpłaty i z bezpłatną możliwością anulowania rezerwacji.

Najczęściej wybierane w zeszłym roku lokalizacje to Zakopane, Kołobrzeg, Gdańsk, Kraków. I tu kolejna ciekawostka, bo wśród rezerwacji za pośrednictwem Noclegi.pl pierwszą piątkę najpopularniejszych w tym roku miejsc zamyka Władysławowo, które wyprzedziło Sopot.

Trzeba płacić więcej

Najdrożej obecnie na wakacje wypada polskie morze. – Czteroosobowa rodzina wybierająca się nad Bałtyk na pięć dni musi liczyć się z wydatkiem 1754 zł za samo zakwaterowanie. I jest mało prawdopodobne,żeby w sytuacji wysokiej inflacji miało być taniej – wskazuje Natalia Jaworska.

Wprawdzie średni koszt rezerwacji letnich wakacji 2022 na osobę dokonanych do połowy lutego wynosi 2320 zł wobec 2385 zł trzy lata temu – wynika z analizy Travelplanet.pl – ale to dane odnoszące się do średniego kosztu zakładanych rezerwacji na osobę, bez uwzględnienia standardu hotelu i rodzaju wyżywienia. Ceny ofert wycieczek, zwłaszcza w wysokim letnim sezonie, czyli podczas szkolnych wakacji, nie są tak stabilne. O ile na wakacje szkolne 2022, czyli szczyt letniego sezonu, można było jeszcze pod koniec września 2021 zarezerwować tygodniowy (zazwyczaj w ofercie nazywa się to osiem dni) pobyt z przelotem, w hotelu 4-gwiazdkowym ze śniadaniem i obiadokolacją za 1200–1300 zł w Bułgarii, a za ok. 1500 zł w Grecji i Turcji, to już w połowie października trzeba było zapłacić ok. 200 zł więcej – wskazuje Radosław Damasiewicz, prezes Travelplanet.pl.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Czytaj więcej

Drogie zimowe wakacje. Za granicą inflacja tak mocno jeszcze nie kąsa

W połowie lutego tego roku Bułgaria wciąż kosztuje w takim standardzie co najmniej 1400–1500 zł, a Grecja, Hiszpania i Turcja – od 1700–1800 zł. To najtańsze oferty, bo jednak, żeby wybierać w 4-gwiazdkowym standardzie, trzeba przygotować się na wydatek co najmniej 2000 zł na osobę. Poniżej tej kwoty nie znajdziemy obecnie żadnej oferty wakacji w Albanii, Chorwacji, we Włoszech czy w Egipcie – ostrzega szef Travelplanet.pl.

Do Covid-19 doszły nowe obawy

Czy Polacy uwierzyli w to, że im wcześniej rezerwują, tym będzie taniej? Nie do końca. Chociaż inflacja wystrzeliła, co – teoretycznie – powinno przyspieszać rezerwowanie wakacji. – Dla tych, którzy mogą zarezerwować w budżecie domowym kilka–kilkanaście tysięcy na letni wypoczynek, obecne ceny imprez turystycznych są wręcz okazyjne, ale wielu potencjalnych klientów nadal ma wątpliwości. Ta inflacja jednak i świadomość, że rządowe tarcze będą działały do połowy roku, a potem trzeba się będzie zmierzyć z powrotem wyższego VAT i akcyzy, powodują niepewność co do przyszłej sytuacji finansowej – przekonuje Radosław Damasiewicz.

Inny negatywny czynnik, skłaniający klientów do podejmowania decyzji na ostatnią chwilę, to mimo wszystko nie do końca wyjaśniona sytuacja związana z pandemią Covid-19. Poszczególne kraje zimą na własną rękę podejmowały decyzje „unieważniające" paszporty covidowe i żądały dodatkowych testów, wciąż niejasne jest, czy w poszczególnych krajach paszporty covidowe będą ważne rok, dziewięć czy sześć miesięcy od przyjęcia trzeciej dawki.

Planowaniu letnich wakacji nie pomaga bardzo napięta sytuacja związana z potencjalnym konfliktem militarnym rosyjsko-ukraińskim. Od początku roku Amerykanie, informując o rozpoznanych zamiarach Rosji, nie bawią się w subtelności, komunikaty brzmią naprawdę groźnie, co widać choćby po nerwowych zachowaniach inwestorów na światowych giełdach. To nie jest czas, żeby się spieszyć z wydawaniem pieniędzy na wakacje odległe o kilka miesięcy.

Czytaj więcej

Francuskie resorty narciarskie płaczą po Brytyjczykach