W sierpniu zarząd dokonał aktualizacji strategii na lata 2016-2018. Jednym z głównych jej celów strategicznych jest budowa drugiej fabryki w Tajlandii. Kiedy fizycznie ruszy budowa?
Kilka tygodni temu podpisaliśmy ostatnią, najważniejsza umowę dotyczącą prac budowlanych. Spotkanie rozpoczynające budowę odbyło się tydzień temu. Łopata została już wbita i rozpoczęliśmy budowę fabryki.
Jak długo potrwa?
Do grudnia tego roku cała infrastruktura budowlana zostanie wybudowana. Później będą montowane linie produkcyjne. Cała fabryka będzie działać w II kwartale 2018 r.
Z ostatniego komunikatu spółki wynika, że budżet tej inwestycji wzrósł o 12 mln zł do 119 mln zł. Czy uda się utrzymać budżet w ryzach w kolejnych miesiącach?
Budżet podajemy w złotych, podczas gdy pieniądze wydajemy w dolarach i tajskich bahtach. Zmiana w budżecie wzięła się z różnic kursowych. Podjęliśmy również decyzję o rozbudowie i wybudowaniu nowych hosteli dla pracowników sprowadzonych z zagranicy pracujących w naszej fabryce. W ten sposób podniesiemy znacząco standard ich życia, co z pewnością odbije się pozytywnie na wynikach. Budżet jest całkowicie pod kontrolą i jeżeli się zmieni to bardzo nieznacznie, co może wynikać z różnic kursowych, a nie z decyzji biznesowych czy braku kontroli nad inwestycją.
O ile wzrosną moce produkcyjne po uruchomieniu nowej fabryki?
W tej chwili produkujemy rękawice z lateksu naturalnego. Popyt na ten typ rękawic jest stabilny natomiast nie rośnie w szaleńczy sposób, ponieważ światowy wzrost zużycia rękawic przeszedł na rękawice nitrylowe. Nowa fabryka będzie przeznaczona do produkcji rękawic nitrylowych. Z punktu widzenia użytkownika oba rodzaje rękawic mają bardzo podobne zastosowanie . Z naszego punktu widzenia rozszerzymy ofertę i będziemy mogli sprzedawać zarówno rękawice z lateksu naturalnego i nitrylowe naszym dotychczasowym klientom w 50 krajach na świecie. Najczęściej klienci kupują oba rodzaje rękawic. Obecnie produkujemy około 100 mln rękawic miesięcznie. Nowa fabryka będzie produkować 150 mln rękawic miesięcznie, a więc nasze moce wzrosną o 150 proc. do 3 mld sztuk rocznie.
Jak rozwija się rynek? Czy będzie popyt na te rękawice?
Światowy rynek rękawic diagnostycznych rośnie o około 6 proc. rocznie. Chcemy w tym wzroście uczestniczyć. W związku z tym, że mamy klientów, którzy kupują od nas jeden rodzaj rękawic, po rozszerzeniu oferty będziemy mogli oferować rękawice, na które popyt jest coraz większy. Ponadto jesteśmy znaczącym dystrybutorem rękawic innych producentów. Jesteśmy w miarę spokojni jeżeli chodzi o możliwość sprzedaży rękawic, które będą produkowane w nowej fabryce.
Czy wasi konkurenci również inwestują w zwiększenie mocy produkcyjnych?
Tak, ci którzy są najbardziej dynamiczni inwestują w nowe moce produkcyjne. W branży dzieje się dość dużo. Budując nową fabrykę możemy powiedzieć, ze uczestniczymy w tym wzroście i wpisujemy się w ten trend.
Analitycy Vestor DM przewidują, że w 2018 r. tylko nowa fabryka doda 65 mln zł przychodów grupie, a w 2019 r., gdy już będzie pracować przez cały rok doda prawie 140 mln zł. Czy szacunki zarządu są zbieżne z prognozami analityków?
Konsekwentnie nie podajemy prognoz, jednak w związku z tym, że nasz biznes jest dość przewidywalny, łatwo można ekstrapolować ilości, które obecnie produkujemy i dystrybuujemy na ilości, które będziemy produkować w przyszłości. Muszę powiedzieć, że analitycy, którzy zajmują się naszą spółką wiedzą co mówią i nie mogę powiedzieć że nie znają się na rzeczy.
Drugim celem strategicznym są inwestycje w Polsce. Mercator buduje zakład produkcyjny wyrobów z włókniny. Co da grupie ta inwestycja?
Z punktu widzenia inwestycji w Tajlandii ta nie jest duża, ponieważ CAPEX na nią wynosi około 3,5 mln zł. Budowa rozpoczęła się już kilka miesięcy temu. Zakład zostanie oddany w II kwartale tego roku. Liczymy się z tym, że wzrost produkcji nastąpi już w ostatnim kwartale tego roku. Produkcja tego zakładu nie będzie musiała szukać popytu, ponieważ wytworzone przez nas produkty zastąpią wyroby z Chin. Zakład ten budujemy ze względu na rentowność , ale głównie ze względu na większą elastyczność i krótszy czas dostaw. Produkty z Chin idą do nas około 5 miesięcy. Mając własny zakład nasze produkty będą mogły trafiać do klientów po 1-2 tygodniach.
Strategia zakłada również, że pod koniec tego roku ruszycie też z własną dystrybucją na Zachodzie. W jaki sposób chcecie podbić te rynki?
Zabieramy się za Europę Zachodnią będąc już na podium w niemal wszystkich krajach w Europie Wschodniej. Do ekspansji podchodzimy z respektem ponieważ jak wiadomo polskiemu biznesowi w Europie Zachodniej jest ciężej niż zachodnim firmom w Polsce. Potwierdzam, że intensywnie pracujemy nad realizacją tego punktu strategii?
Do których krajów chcecie wejść na początku?
Nie chciałbym ogłaszać który kraj zachodni będzie pierwszy, mogę tylko powiedzieć, że w Niemczech spędziłem dużo czasu i dobrze się tam czuję.
Wyniki grupy po trzech kwartałach były bardzo dobre. Przychody wzrosły o 20 proc., EBITDA o 15 proc., zysk netto o 50 proc., do prawie 12,3 mln zł. Analitycy Vestor DM szacują, że w 2016 r. grupa zarobiła na czysto 14,1 mln zł. Czy są blisko rzeczywistych rezultatów?
Analitycy, którzy się zajmują naszą spółką znają się na swojej robocie.