Organizacja rozpoczęła już kroki prawne, domagając się albo cofnięcia pozwoleń na wydobycie, albo spełnienia wymagań. Chodzi głównie o kopalnie węgla kamiennego, wśród których są kopalnie nie tylko węgla energetycznego, ale i koksowego JSW.

Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska cofną decyzję środowiskową sprzed trzech lat dla kopalni Złoczew, planowanej przez PGE. Sprawa o tyle neutralna dla największego polskiego producenta energii, że prace nad budową kopalni dopiero były w przygotowaniu, a PGE wcześniej stwierdziło już w czerwcu b.r., że z inwestycji rezygnuje, bo "byłaby trwale nierentowna". Decyzja środowiskowa wycofana została przez GDOŚ na wniosek Greenpeace Polska – pisze Business Insider Polska.

Co innego jednak kopalnia istniejąca tylko na deskach kreślarskich, a co innego te działające. Właśnie odnośnie takich kopalń Greenpeace rozpoczęło teraz kroki prawne.

Chodzi o co najmniej dziewięć polskich kopalń węgla kamiennego, które otrzymały w ostatnich latach szesnaście zezwoleń na wydobycie węgla, bez jak opisuje Greenpeace "wymaganej prawem oceny oddziaływania na środowisko".

- Skierowaliśmy wnioski do ministra Kurtyki o wstrzymanie pozwoleń, domagamy się przygotowania ocen oddziaływania na środowisko i przeprowadzenia konsultacji społecznych. Nie wykluczamy drogi sądowej, ale to dopiero jak otrzymamy odpowiedź - informuje Business Insidera Katarzyna Guzek, rzecznik prasowa Greenpeace.

Organizacja twierdzi, że większość koncesji została w "bezprawny sposób" przedłużona o 20-25 lat, czyli nawet do połowy lat 40-tych.