Reklama

Zielone światło dla leasingu konsumenckiego

Branża leasingowa liczy na rozwój leasingu konsumenckiego w tym roku

Publikacja: 02.02.2010 16:38

O szerszym wejściu leasingu konsumenckiego do oferty firm mówi się już od kilku lat. Ten rok może wreszcie przynieść przełom. Do konsultacji społecznych trafił już projekt ustawy o ograniczaniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców. W nim znalazły się zaś zmiany w ustawach o podatku CIT i PIT dotyczące zawierania umów leasingu z osobami indywidualnymi.

— Nie spodziewam się, że zmiany w prawie wejdą w pierwszej połowie roku. Stanie się to raczej w drugim półroczu — ocenia Andrzej Sugajski, dyrektor Związku Polskiego Leasingu, która to organizacja planuje dużą kampanię promocyjną tego produktu.

Część firm leasingowych spodziewa się jednak, że jeszcze w tym roku wystartuje z ofertą leasingu konsumenckiego. Liczą, że uda się im zabrać trochę klientów banków, którzy biorą kredyty samochodowe. Rynek kredytów na auta szacowany jest zaś na ok. 5 mld zł.

— Nie wiemy jeszcze z jakim produktem wystartujemy. Czy będzie to wyłącznie leasing konsumencki aut, czy może także np. IT czy urządzeń do gospodarstwa domowego — mówi Andrzej Krzemiński, prezes EFL.

Jego zdaniem w leasing konsumencki wejdą przede wszystkim te firmy, które w grupie mają bank, który oferuje już kredyt samochodowy i ma doświadczenie w ocenie wiarygodności kredytowej klienta indywidualnego, który się o niego ubiega. Obok EFL (z grupie z Lukas Bankiem) będzie to także np. BRE Leasing, Bankowy Fundusz Leasingowy (w grupie PKO BP), Pekao Leasing czy Getin Leasing.

Reklama
Reklama

Leasingodawcy przekonują, że obok zwykłego finansowania będą mogli zaoferować wiele dodatkowych usług np. serwisowych, kart paliwowych, ubezpieczenia. Zaletą leasingu konsumenckiego jest to, że użytkownik może co 3 lub 4 lata wymienić auto na nowy model. Nie musi wykupywać auta po zakończeniu umowy, ale na przykład zlecić jego sprzedaż, przedłużyć umowę i wziąć nowy samochód.

— Łączny koszt sfinansowania auta powinien być też niższy niż kredytu, ponieważ firmy leasingowe stale współpracują z producentami aut i uzyskują kilkunastoprocentowe upusty na nowe pojazdy. Dzięki temu raty leasingowe mogą być naliczane od niższej wartości auta. Mniej jest też formalności — mówi Konrad Karpowicz, dyrektor handlowy i członek zarządu Masterlease.

Według Andrzeja Sugajskiego dostępność leasingu konsumenckiego może być też dużo większa niż kredytu.

W tej chwili zawieranie umów leasingu z osobami fizycznymi nie jest zabronione. Obarczone jest jednak sporym ryzykiem. Przepisy ustaw o podatkach dochodowych stwarzają problemy interpretacyjne. Poza tym są sprzeczne z ustawą o kredycie konsumenckim, gdzie znajdują się zapisy dotyczące leasingu konsumenckiego.

— W Polsce leasing konsumencki dostępny jest już od sześciu lat, ale jego udział w transakcjach leasingu na rynku ruchomości wynosi zaledwie 1 proc., podczas gdy w Europie jest to 15 proc. W 2009 r. sfinansowaliśmy poprzez leasing konsumencki prawie 100 samochodów, co stanowi zaledwie 1,5 proc. wszystkich dostarczonych w ubiegłym roku aut — mówi Konrad Karpowicz.

Jak dodaje dotychczas z ich oferty korzystali najczęściej ludzie młodzi, z większych aglomeracji, którzy wybierali auta rodzinne.

Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama