Reklama
Rozwiń
Reklama

Śmierć na kołach

Liczba wypadków drogowych i ich ofiar w 2009 roku znacząco spadła. Jak utrzymać ten spadkowy trend radzili przedstawiciele Krajowej Rady Bezpieczeństwa Drogowego, Banku Światowego, Ministerstwa Infrastruktury oraz organizacji pozarządowych na spotkaniu w połowie marca

Publikacja: 25.03.2010 00:51

Śmierć na kołach

Foto: Rzeczpospolita

W Polsce w 2009 roku zdarzyło się blisko 56 tys. wypadków drogowych – 10 proc. mniej niż w 2008 roku. W takiej samej proporcji zmalała liczba rannych, natomiast o 16 proc. zmniejszyła się liczba zabitych – do 4564 osób. W ostatnim roku liczba samochodów osobowych zwiększyła się o około 5 proc., natomiast zużycie paliwa wzrosło o ponad 3 proc.

Współczynnik liczby zabitych na 100 wypadków spadł z 11,1 w 2008 roku do 10,3 w ub.r. Jak zauważa współautor raportu Banku Światowego „Confronting Death on Wheels” Patricio V. Marquez, ten współczynnik jest wciąż dwa razy większy od spotykanego w krajach uprzemysłowionych. Przypomina, że według prognoz programu „Gambit” oraz unijnych założeń, w Polsce w latach 2010 – 2013 liczba ofiar nie powinna przekraczać trzech tysięcy.

– Koszty wypadków drogowych, przede wszystkim leczenia rannych, to co najmniej 10 mld dolarów rocznie – szacuje Marquez.

Jako przyczyny wypadków wymienił nadmierną prędkość i jej niedostosowanie do warunków panujących na drodze. W 2009 roku takie wypadki stanowiły 31 proc. wszystkich zarejestrowanych (10 910), w których zginęło 1 432 osób (46 proc. wszystkich ofiar śmiertelnych), a 15 876 zostało rannych (34 proc.). Wiceminister Radosław Stępień dodał, że w marcu ruszy kampania związana z przekraczaniem limitów prędkości. – Pracujemy nad zmianą nawyków kierowców, ich świadomości, nad stworzeniem pewnego poziomu nieakceptacji nadmiernej prędkości i brawury – powiedział wiceminister. Podkreślił, że dla utrzymania spadku liczby wypadków drogowych potrzebne jest ustabilizowanie systemu finansowania inwestycji w bezpieczeństwo ruchu drogowego.

Zdaniem ekspertów Banku Światowego poprawa zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego w Polsce wymaga m.in. poprawy koordynacji pomiędzy instytucjami centralnymi i samorządami lokalnymi. Dodatkowo zapewnienia stabilnego finansowania, które polega na pomocy instytucji międzynarodowych, poprawy usług ratownictwa medycznego przez przyjęcie nowych modeli organizacyjnych dla zapewnienia powypadkowej opieki medycznej w placówkach służby zdrowia. – Jestem przekonany, że Polska dysponuje wystarczającą wiedzą i zdolnościami instytucjonalnymi, by poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego – powiedział Thomas Laursen, menedżer Banku Światowego dla Polski i krajów bałtyckich.

Reklama
Reklama

Władze, w tym lokalne, coraz większy nacisk kładą na edukację. – Prowadzimy wychowanie komunikacyjne dla dzieci, aby bezpiecznie korzystały z rowerów – powiedział Krzysztof Kondraciuk z zarządu województwa mazowieckiego. Pozarządowe organizacje również zajmują się edukacją. Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Publicznego rozpoczyna cykl szkoleń kierowców flotowych, z kolei Polski Przemysł Spirytusowy wspiera kampanię na rzecz jazdy bez alkoholu.

Biznes
Rada Przyszłości, boom na secondhandy i rekordy spółek z WIG20
Biznes
Biznes o cyrkularności – rozmowy z liderami zmian
Biznes
Korupcja na świecie trzyma się mocno. Najszybciej rośnie w Rosji
Biznes
Wzrosła liczba upadłości polskich firm. Najgorzej jest w budownictwie i usługach
Materiał Promocyjny
Z Filipin przez Japonię do Polski. Droga Mylene i Christilyn
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama