Reklama
Rozwiń
Reklama

Oskarżony: Narodowy Fundusz Zdrowia

Szykuje się lawina szpitalnych pozwów o zapłatę za ponadlimitowe świadczenia

Publikacja: 05.04.2010 21:42

Oskarżony: Narodowy Fundusz Zdrowia

Foto: Fotorzepa, Piotr Wittman Piotr Wittman

Podlaskie, Opolskie, Lubelskie – to pierwsze regiony, w których szpitale zapowiadają lub składają pozwy o zapłatę za tzw. nadwykonania z 2009 r. Chodzi o zabiegi, które zostały wykonane, choć limit z kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia został już wyczerpany. NFZ drugi rok z rzędu ma bardzo niskie wpływy ze składek, a wszystkie rezerwy już wykorzystał. System ochrony zdrowia nie doczekał się zapowiadanej przez premiera na ten rok podwyżki składki zdrowotnej z 9 do 10 proc. ani reform minister zdrowia Ewy Kopacz. Szpitale zaostrzały kryteria przyjmowania pacjentów, ale nie zawsze było to możliwe. – Mimo że przyjęć pacjentów było mniej, za nadwykonania, m.in. dotyczące udarów mózgu, mamy niezapłacone 1,5 mln zł – mówi Dariusz Hankiewicz, dyrektor szpitala w Radzyniu Podlaskim. To ok. 5 proc. kontraktu placówki.

Przed złożeniem pozwu szpitale muszą m.in. wysłać przedsądowe wezwania do zapłaty. Część już to zrobiła i ruszają pierwsze procesy, m.in. o 1,8 mln zł

dla szpitala w Grajewie. Białostocki oddział NFZ wypłacił za usługi wykonane ponad limit 33 mln zł, ale brak mu kolejnych ponad 50 mln zł.

$>

Część usług udało się opłacić przez przesunięcie pieniędzy z tzw. niewykonań. Załatwiło to sprawę na dość dobrze finansowanym Mazowszu. – Miejsca, w których są największe kłopoty, odpowiadają mniej więcej tym, w których są najniższe nakłady na leczenie na pacjenta, czyli głównie w Polsce wschodniej – mówi Marek Wójcik, ekspert Związku Powiatów Polskich.

Reklama
Reklama

Niektórzy szefowie szpitali godzą się na zapłatę 40 – 50 proc. spornych kwot, np. na Podlasiu czy Pomorzu. Nie wszędzie takie oferty były możliwe. – Szpitale zaczną pewnie składać pozwy, a to, ile ich będzie, zależeć będzie od pierwszych wyroków. W razie przegranej będziemy się odwoływać, bo pieniędzy po prostu nie mamy – mówi Marek Jakubowicz z podkarpackiego oddziału NFZ. To jeden z regionów, w których są najniższe środki w Polsce na pacjenta, a w samych szpitalach nadwykonania to ok. 110 mln zł.

Na Dolnym Śląsku wezwanie przedsądowe do zapłaty wysłał m.in. szpital w Oleśnie. – Poza zapłatą za świadczenia ratujące życie i nielimitowane, za które płacimy, szpitale ubiegają się jeszcze o ponad 100 mln zł – mówi Joanna Mierzwińska, rzecznik oddziału. W Wielkopolsce ponad limitem wykonano świadczenia za 222 mln zł. W Małopolsce część rachunków opłacono, ale pozostaje jeszcze ok. 170 mln zł. W Lubelskiem, gdzie nadwykonania wyniosły 170 mln zł, są kłopoty nawet z przesunięciem środków w ramach kontraktu dla szpitali. Pozew o 8 mln zł złożyło już Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej.

Biuro Bezpieczeństwa Narodowego na podstawie ankiet wypełnianych przez szefów szpitali szacuje, że w kontraktach nie zmieściło się 88 proc. placówek, a 59 proc. nie dostało za nie zapłaty.

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama