Reklama
Rozwiń
Reklama

Praska giełda nie dla GPW

Warszawska giełda nie spełnia warunków transakcji. Właściciele czeskiego parkietu nie chcą, by jego akcje trafiły do państwowej spółki

Publikacja: 14.08.2008 02:10

Praska giełda nie dla GPW

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Akcjonariusze i uczestnicy praskiej giełdy PSE postawiono, że nowy właściciel nie może być podmiotem państwowym – napisał wczoraj dziennik „Hospodářské Noviny” („HN”). Informację tę potwierdziły gazecie nieoficjalnie trzy niezależne źródła.

Właściciele praskiego parkietu nie chcieli wypowiadać się w tej sprawie. – Nie będziemy teraz komentować warunków sprzedaży – mówi Jan Klenor, szef Patria Finance, największego akcjonariusza giełdy praskiej. – Ustalone warunki przygotowywanej transakcji nie muszą być bowiem ostateczne – dodaje.

Jeśli doniesienia dziennika okażą się prawdą, to walka polskiej giełdy o udziały w Pradze zakończy się już w przedbiegach. Co prawda na listopad planowany jest pierwszy etap prywatyzacji warszawskiego parkietu, ale po jego przeprowadzeniu Skarb Państwa nadal będzie kontrolować GPW.

Kryterium przyjęte przez właścicieli PSE dyskwalifikuje w zasadzie tylko polski parkiet, ponieważ żadna inna znacząca giełda w Europie nie ma państwowego właściciela.

Zgodnie z zeszłotygodniowymi zapowiedziami właścicieli PSE na sprzedaż ma być wystawiony ponad 90-proc. pakiet akcji. A do transakcji ma dojść w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Według Reutersa analitycy szacują wartość całej giełdy w Pradze na ponad 200 mln euro.

Reklama
Reklama

Do tej pory poza Warszawą zainteresowanie giełdą praską potwierdzili przedstawiciele austriackiego parkietu, którzy są już właścicielami rynków w Budapeszcie i Lublanie. – Już przed trzema laty, kiedy kupowaliśmy Budapeszt, próbowaliśmy kupić udziały w praskiej giełdzie – deklaruje na łamach „HN” Michael Buhl, szef austriackiego parkietu. Prezes Wiener Boerse dodaje, że kupionym rynkom Wiedeń pozostawia dużą samodzielność.

Innego zdania jest Attila Szalay-Berzeviczy, były prezes węgierskiej giełdy. – Austriacy podporządkowują wszystko interesom swojego rynku. Rozmyślnie osłabiają swoich konkurentów, także tych, których kontrolują – powiedział „Rz”. – Kupno giełdy w Budapeszcie przez Wiedeń nie przyniosło jej żadnych korzyści.

Wśród potencjalnych nabywców PSE wymieniana jest jeszcze niemiecka Deutsche Boerse. Jednak jej przedstawiciele nie wypowiadają się na temat swojej strategii inwestycyjnej w tym regionie Europy.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: w.iwaniuk@rp.pl

Biznes
Rada Przyszłości, boom na secondhandy i rekordy spółek z WIG20
Biznes
Biznes o cyrkularności – rozmowy z liderami zmian
Biznes
Korupcja na świecie trzyma się mocno. Najszybciej rośnie w Rosji
Biznes
Wzrosła liczba upadłości polskich firm. Najgorzej jest w budownictwie i usługach
Materiał Promocyjny
Z Filipin przez Japonię do Polski. Droga Mylene i Christilyn
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama